Jak Kubica niechcący nam spisiał

Temat jest nieco marginalny, acz na swój sposób smaczny i wdzięczny nawet. Bodaj w czwartek przeczytałem taki oto massage.

„Z dumą informujemy, że PKN ORLEN został oficjalnym partnerem zespołu Williams Racing na sezon 2019” – napisał polski koncern na Twitterze. Czy targa mną w związku z tym duma i z wrażenia ciśnienie mi skacze do poziomu do jakiego nigdy mi jeszcze nie skakało? Niestety, nic z tych rzeczy.

Sukcesy Kubicy jakoś nigdy mnie nie zruszały, więc nawet jeśli coś tam teraz zwojuje z pewnością mną nie wstrząśnie.  Cała z nim teraz historia, to klasyczny efekt chciejstwa (również Kubicy) i zżerającego naszą narodową dumę poczucia permanentnego niedocenienia i niespełnienia.

Może więc ten Kubica może być lekarstwem, ale czy skutecznie poprawi nasz stan psychiatryczny?

Trzeźwo oceniając sytuację i licząc się z oburzeniem wśród patriotycznie zorientowanego kibolstwa (swoją drogą, czy kibolstwo może być niepatriotyczne?), Kubica to już historia i raczej rozdział bez przyszłości. Stawiam banany przeciwko ukrytej w nich kokainie, że najdalej w drugim lub trzecim wyścigi skoczy jazdę na bandzie.

Jakieś sukcesy? Owszem jedno liczące się w tej lidze zwycięstwo w 2008, ale umówmy się też, że takich kierowców z takimi lub podobnymi sukcesami to trochę na rynku jest, a niektórzy to nawet stoją w kolejce dla bezrobotnych. Nie dopisuje im szczęście i w pobliżu nie ma jakiegoś Orlenu czy czegoś podobnego, z wizjonerem Obajtkiem na czele.

Bywało więc, że Kubica był niezły, nawet rokował, ale tylko bywało.

No i teraz ten Williams…

Bez wątpienia Williams umie liczyć i potrzebuje datków. A skoro więc zgłosił się do niego srający na lewo i prawo kasą koncern, z ofertą że dadzą tyle baniek ile trzeba, byleby tylko przytulić przynajmniej na rok, na jeden sezon, naszego orła, naszą nadzieję na tak potrzebne krajowi sukcesy, no to co tu marudzić?

Williams porachował wszystko skrupulatnie, po lewej plusy, po prawej minusy, przekalkulował i powiedział: no dobra dawajcie tu tego waszego orła. Przytulimy go na sezon i będzie to kosztowało 40 baniek. Zgoda? Zgoda! Orlen ze szczęścia popuścił w majtki.

Mogę się oczywiście mylić w ocenie tej sytuacji, ale z drugiej strony, to co to za problem? Żaden problem, marginalna sprawa.

A tak w ogóle to w gruncie rzeczy chodzi też i oto, iż nie mogę oprzeć się wrażeniu, że oto Robert Kubica świetnie się będzie bawił za nasze pieniądze. Zaś biorąc dodatkowo pod uwagę sytuacje, nastroje i czasy, to w ten oto sposób pan Kubica w niespodziewany być może i dla siebie sposób, stał się twarzą PiSu. (R)

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

27 myśli w temacie “Jak Kubica niechcący nam spisiał

  1. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!!
    Dokładnie – mam takie samo zdanie !!! Nic mnie nie obchodzi, ani też mnie nie ziębi ani grzeje pan Robert, ale uważam, że raczej chłopu zrobią krzywdę – niż przysługę. Mija 10 lat od wypadku pana Roberta, który go wyeliminował z wyścigów samochodowych. Jeżeli teraz siądzie za kierownicę – jeden „pambóg” wie, co się może zdarzyć – jestem tutaj zdecydowanym pesymistą. A tak w ogóle – po jaka cholerę pchamy się do tej „branży sportowej”, skoro nie mamy tutaj ani żadnego zaplecza technicznego, ani żadnych tradycji.Za te pieniądze, które wybuli Orlen, można by wyremontować nie jeden stadion sportowy w Polsce lub wybudować kilkanaście „orlików”. Pożytek z tego na pewno byłby lepszy !!!

    1. Anonim ! Z głupim nie należy się kłócić – po pewnym czasie trudno rozróżnić, kto jest kim !

    2. Jak, takie stylistyczne , denne formy treści , w ogóle , pisać może ktoś , na tym poziomie.Chyba ma posadke po tacie. Jesteście zepsuci i plujecie jadem.

  2. Wielce Szanowny Jahu !!! A tak w ogóle – przemilczałeś zupełnie wczorajszy dzień – kiedy wszyscy „lali”, „odlewali” i zgadywali – co to będzie…..co to będzie….No i „najważniejszy” Polak – prezydent wszystkich Polaków (albo prawie wszystkich) miał Imieniny – a Ty nic – nawet słowa nie uroniłeś !!! Chyba, że……chyba . że…… byłeś też ” w gościach” !!!

    1. Z tej okazji Pierwszy(?) po Najjaśniejszym JKW, strzelił sobie selfie z koniem. Padły pytania dlaczego nie z osłem? Osioł okazał się zbyt mądry by się zgodzić, zaś koń zbyt kulturalny by odmówić. Ot i cała prawda. Nie wiem nic na temat wróżb andrzejkowych – nie znalazłam info, czy zafundowali mu z tej okazji jakiś sondaż czy nie?

  3. Jak to dobrze,że szastanie pieniędzmi przez ORLEN nie ma nic wspólnego z cenami paliw. Także bezustanne drenowanie koncernów ( monopolistów) energetycznych nie ma nic wspólnego z cenami energii elektrycznej.

  4. To pewnie przez ten „ruski węgiel” ceny prądu poszybowały – a smogu ile przybyło !

  5. Słoma w butach uwiera czy czapka w pustą główkę? Czym autor tych wypocin może się pochwalić żeby krytykować tytana pracy i wybitnego sportowca? Jakiś sukcesik na koncie… taki nawet najmniejszy – malutki…? Nie wspomnę o przedstawieniu się jaśnie eksperta imieniem i nazwiskiem. Abstrachując od tego kto komu i za co załatwił to nawet jeśli to był sam Kaczyński (żart) to byłbym skłonny powiedzieć że to pierwsza dobra decyzja podjęta przez „wodza”…
    Robertowi poprostu się należało… i tyle.

    1. Słusznie, w myśl zasady „te pieniądze się po prostu im należały”. Więc Robertowi Kubicy też. Poza tym, tak na marginesie trochę, wybitny w swojej dyscyplinie to był Szurkowski, Boniek, jest pewnie Lewandowski… Niem wiem, nie znam się, ale znajdzie się pewnie ktoś kto uzupełni listę. Poza tym nie o sport tu chodziło a broń boże „wybitność” tylko pewne mechanizmy, które mnie zainteresowały i które na swój własny sposób opisałem. Wolno? Wolno.

  6. Jeśli już ktoś zdecydował się na napisanie nieprzychylnego/obraźliwego artykułu to bynajmniej mógł się pokusić o sprawdzenie poprawnej pisowni wyrazów… A tak osobiście to chętnie bym Panu przypierdolił bo chyba ojciec nie miał ciężkiej ręki, a powinien.

  7. AR2R – BUM !!! – chciałeś to masz ! Zdaje się, że ty pierwszy „przypierdolisz” niż Kubica !

  8. Rozumiem punkt widzenia autora jako przeciwnika takich a nie innych możliwości wydatkowania pieniędzy ale jednak wolałbym opierać się na faktach a fakty są następujące. Nie z naszych pieniędzy tylko Orlenu, bo nasze trafiają w podatkach i akcyzie tak czy inaczej do państwa. Druga sprawa to zwykle przesłanki ekonomiczno marketingowe. Gdyby autor kiedykolwiek prowadził jakiś biznes na większą skalę lub przynajmniej interesował się takimi klimatami to wiedziałby, że dla Orlenu ta cena to jak szanse trafienia 6 w totolotku. Przy tej skali zainteresowania królową motorsportu, oglądalnością gdyby Orlen chcial się zareklamować na taką skalę w normalnych mediach to koszt wzrósłby do poziomu 1,5-2 mld zł. Tak, nie miliony a miliardy więc jest to po prostu dobrze podjęta decyzja biznesowa i właśnie dlatego nie lubię takiego głupiego gadania ” z moich pieniędzy” czy ” 40mln, żeby jakiś chłopaczek pościgal się na torze z innymi”. Rozumiem frustrację bo wiele innego można zrobić za te pieniądze ale wtedy mówimy już o celach charytatywnych a nie celach biznesowych.

  9. ORLEN jest faktycznie spółką Skarbu Państwa, a więc jego pieniądze to są NASZE pieniądze. Skoro ORLEN ma tak duże zyski ( podobno 7 miliardów za ubiegły rok ), że nie wie co ma zrobić z pieniędzmi to mógłby obniżyć marże, co skutkowałoby niższymi kosztami produkcji dla tysięcy firm i niższymi kosztami życia milionów Polek i Polaków.
    Chciałbym wiedzieć w jaki sposób zwiększona rozpoznawalność ORLENU może przełożyć się na jego zyski, skoro w Polsce jest praktycznie monopolistą ( razem z LOTOSEM), a w Niemczech występuje pod marką STAR.
    Tak naprawdę to zagrywka z Kubicą jest elementem kampanii wyborczej przed wyborami w POLSCE . Ma zaćmić chamstwo Morawieckiego ze słynnej taśmy i być dowodem,że NAS stać na wszystko. Ale dla NASZYCH…

  10. Chrisu ! Każdy człowiek ma prawo myśleć „po swojemu” – na tym polega demokracja. Możesz się zgadzać z autorem felietonu o Kubicy, lub nie – Twoja sprawa. Ale myśleć logicznie – nie zawadzi. R.Kubica w swojej karierze brał udział w 75 wyścigach i TYLKO JEDEN RAZ zwyciężył. Musisz przyznać, że powodów do chwalby zbytnio nie ma ! Po wypadku – przez ponad 9 lat leczył się i rehabilitował – ALE NIE TRENOWAŁ I NIE BRAŁ UDZIAŁU W WYŚCIGACH.
    Ponadto – firmą Williams nie jest w tej branży „alfą i omegą” – wlecze się za innymi. No i co najważniejsze – nie ma samochodu – bolidu którym mogła by pokonać ścisła czołówkę – jest zawsze te 4-6 sekund „do tyłu” a to jest baaaardzo dużo ! I tyle w temacie !!! Czy w związku z tym należy od razu używać „brzydkich słów” w dyskusji ???? Ludzie mówią : – puść chama do biura, to ci atrament wypije z kałamarza. I to by było „na tyle” !

    1. No jak to, nie ma?! Znasz Sobiepanie bajeczkę Krasickiego „Lwica i maciora”? Ten jeden raz jest najważniejszy, bo to Polak zwyciężył! Reszta się nie liczy. Poza tym jednym ważnym szczegółem z resztą się zgadzam całkowicie, ale to drobiazgi przecież, w obliczu tego że Polakowi raz się udało (Ślepej kurze chyba więcej razy się udało, skoro nie zdechła z głodu?)!

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.