Brak satysfakcjonujących meldunków!

Minęło już jakieś osiem miesięcy a ja nadal nie wiem, czy i jak wielkim sukcesem zakończyło się pielgrzymowanie panów wojskowych z relikwiami papy Wojtyły po Afganistanie. Czy pielgrzymi dotarli już do wszystkich baz, czy może jednak gdzieś utknęli? I czy przy okazji Afgańczycy modląc się, nadal walą łbem w ziemię, czy może jednak już po bożemu znakiem krzyża dzień rozpoczynają?

 

Pytam, bo nie wiem, bo brak mi satysfakcjonujących meldunków, bo czuję się zaniepokojony brakiem informacji, i nie wiem czy odbiliśmy już te terytoria z rąk niewiernych, czy wręcz przeciwnie, dużo roboty jeszcze przed nami.

Przypomnijmy, że pomysł narodził się w lutym tego roku, kiedy to do Afganistanu trafiły tzw. relikwie Jana Pawła II. Tamtejszy kapelan natychmiast wpadł na pomysł, aby urządzić pielgrzymkę do wszystkich tamtejszych baz polskich, żeby żołnierze pozostałościom po Wojtyle mogli się pokłonić i żeby nie zapomnieli kim są i skąd są. No i potem nastąpiła cisza która trwa aż do dziś, stąd też to moja ciekawość i zaniepokojenie przy okazji. Sukces jest, czy sukcesów nie ma – pytam.

A myślę sobie, że po tych jako się rzekło ośmiu miesiącach, jakiś sukces warto by jednak odmeldować.

To ból dupy pana ministra. Bo minister Błaszczak z powodu ewidentnego braku jakichkolwiek sukcesów i nadmiaru żenujących porażek, czymś chciałby jednak błysnąć przed przełożonymi. A pamiętajmy, że nie kto inny jak Morawiecki, szef tego pożal się bosze polskiego rzadu, zapowiadał rechrystianizację Europy. Nie wykluczone, że ten ambitny program można by teraz poszerzyć o rechrystianizację tegoż Afganistanu, odmeldować sukces, wskazać nowe ścieżki rozwoju i nowe pola do wzmożonego wysiłku.

Pamiętajmy, że Afganistan to przecież strasznie łakomy kasek, zwłaszcza dla kapelanów i księży. Tyle tam sierocińców i bezdomnych dzieci, że wprost ślinka cieknie. To byłby moi drodzy ten rozmach z którego jesteśmy znani, to byłaby ta kolejna erupcja debilizmu z którego stajemy się coraz bardziej znani.

I wyobrażam sobie nawet dalsze, pozytywne konsekwencje całej tej operacji. No bo gdyby z tym Wojtyłą poszło dobrze, a przynajmniej tak dobrze jak sądzę że poszło dobrze, no to co stoi na przeszkodzie, by w szybkim tempie (sejm przegłosuje to pewnie w ciagu jednego popołudni) dla Afganistanu uruchomić rządowy program Kościół+, czyli kościół/kościółek/kapliczka w każdej afgańskiej wiosce?

A to z kolei byłby początek, następnej, bardzo odpowiedzialnej i dziejowej wręcz misji. Odwiedzić każdą afgańską wioskę, uświadomić tubylcom co tracą, pokazać im nie tylko relikwie, ale także biblię a może i nawet jakiś portret mateczki Maryi!.

Jak walczyć o wiarę to już na całego. Tylko jak myślicie, czy ta misja zakończyła by się już w pierwszej wiosce, czy może resztkami sił zdołali by dotrzeć do drugiej? (R)

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

2 myśli w temacie “Brak satysfakcjonujących meldunków!

  1. ale by meczennikow przybylo… na to nie pojda, na pewno. tyle ciekawszych miejsc, calkim blisko granic Polski – Ukraina, Bialorus…

  2. Operacje w Afganistanie są przeważnie „tajne” abo „bardzo tajne” – kto się odważy pyszczyć na ten temat, może być „pociągnięty” za ujawnianie. Ja tam wolę myśleć „po cichu”.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.