OBYCZAJE

Nasze córki nasi synowie, czyli rządowy program Nepotyzm+

Ponieważ mnożą się i uwiarygodniają doniesienia jakoby Kacper, syn pana Kamińskiego vel Suchar z poręczenia Glapińskiego dostał dobrze płatną i intratną generalnie robotę w sektorze bankowym, a dostał ją tylko dzięki koneksjom ojca (zdeponowanych w sejfie „haków” nie wykluczam), do głosu poczuł się wywołany Samuel Pereira. Wielu z was może go nie znać, wielu nie chce znać, ale spokojnie to nic nie szkodzi, nic nie tracicie.

Otóż ów Pereira twierdzi, że w tym przypadku podejrzenia o nepotyzm to „mega słaby zarzut. Wystarczy znać CV Kamińskiego Juniora, żeby wiedzieć że nie trafił tam za bycie synem swojego ojca”. I dalej. „To zwykła prywata i zemsta na gościu, za to że ściga przestępców”.

Nie mam szczegółowej wiedzy jak i jakich przestępców ściga pan Kamiński – tylko dzięki miękkiej rurze Dudy sam zresztą nie będący przestępcą – ale trudno oprzeć się wrażeniu, że pan koordynator ściga głownie wrogów dobrej zmiany, plus swoich własnych. Bo zemsta to jedna z cech wpisana w genotyp każdego bez wyjątku pisiora.

Co do zaś wysokich kwalifikacji juniora, co to niby jasno w CV są opisane, to oczywiście nie ma podstaw ich kwestionować (praca w spółce Srebrna nobilituje szczególnie), acz jeśli ktoś choć trochę zna mechanizm funkcjonowania pisiorowego nepotyzmu, to w mig chwyta istotę owych bezdyskusyjnych ponoć, „wysokich kwalifikacji”, również być może rzeczonego juniora. Zresztą nie pierwszy to genialny junior.

Bo tak się się po prostu dziwnie składa, że prawie wszyscy bez wyjątku politycy PiS, nie licząc przydupasów, mają w rodzinach same diamenty i wyjątkowe talenty. Geniusz geniusza geniuszem pogania! Kiedy więc mają robić kariery jak nie dzisiaj?

Stąd więc brat Ziobru znacząco podnosi swój standard życia pracując w PKO BP, bo tam geniuszy nadzwyczaj cenią, zaś żona Ziobru, rzadki talent i kobieta o urodzie dorównującej urodzie męża, dorabia na godne kieszonkowe w PZU. Jest na waciki i tampony.

Idąc zaś dalej, to bez bicia się przyznaję, że nie wiem zaiste, czy to dzięki talentom żony Julii, pan Przyłębski jest ambasadorem, czy może odwrotnie, ona jest beneficjentem jego niezwykłych talentów i zasług dla Rzeczpospolitej. Jakby jednak nie było, syn ich Marcin odziedziczył wszystkie najlepsze cechy po rodzicach i w związku z tym dzielnie radzi sobie w gościnnych jak się okazuje gabinetach PKO, i być może nawet z bratem Ziobru kawę pije.

Bliski kuzyn Jarosława „Jarozbaw” Prezesa, chyba Tomaszewski się wabi, po zawrotnej karierze w wodociągach, zrobił w ekspresowym tempie jeszcze bardziej zawrotną karierę w Telewizji i mówi się, że to on de facto rządził, a może nadal rządzi TVP. I żeby lista nie była zbyt krótka, to odnotujmy jeszcze inne, wielce budujące przypadki zawrotnych karier, które rozbłysły nagle po jesiennych wyborach w 2015 roku. No, taka dziwna koincydencja zdarzeń nastąpiła, a poza tym bądźmy szczerzy, Polski nie stać po prostu na gubienie diamentów.

Idąc więc dalej, nie zapominajmy o utalentowanej córce prokuratora Piotrowicza Basi (błyskawiczna kariera w przyjaznej krośnieńskiej prokuraturze), o Joli, synowej słynnej zwłaszcza wśród lekarzy psychiatrów posłanki Sobeckiej (dyrektor Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Toruniu), ale też nie zapominajmy, bo może poczuć się urażona, o siostrze Morawieckiego Annie (samorządowiec z nadziejami na jeszcze większą i szybszą karierę dzięki poparciu a może naciskom młodszego i zdecydowanie lepiej obecnie ustawionego brata).

Nie wypada też nie wspomnieć, nam warszawiakom zwłaszcza, o ojcu Jakiego, obecnie prezesie jakiejś opolskiej spółki, synu Obatela Czarneckiego (od banku po koncern zbrojeniowy), córce Szyszki pani Kasi (nie mylić z córką leśniczego), czy wreszcie o Tomaszu, bracie geniusza polskiej dyplomacji Waszczykowskiego, który to brat został niespodziewanie dyrektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w Łodzi.

A Marta Lipińska, a Katarzyna Kwiecień, a Karol Tchórzewski, a Magdalena Czaputowicz… też nie wypadły sroce spod ogona, a tak w ogóle, to długo by jeszcze wymieniać.

Oczywiście, oczywistym jest, że dzieci pis-polityków mają pełne prawo do pracy w każdym segmencie rynku i nie można (raczej) dyskryminować ich ze względu na trefne czasem pochodzenie. Ale z drugiej strony jak ktoś ma w CV miesiąc praktyk u fryzjera, plus pracę w biurze prasowym partii lub w szemranej partyjnej spółce, to odpuśćmy sobie te dyrdymały o wyjątkowym talencie i kompetencjach, bo to się kupy nie trzyma.

Bo tak naprawdę to nie kompetencje decydują, tylko tak proszę szanownego państwa działa rządowy program program Nepotyzm+ o którym nikt nie wie poza tymi co wiedzieć muszą i którzy z niego korzystają, bo dla nich właśnie został stworzony. (R)

Kategorie: OBYCZAJE

Tagi: , , ,

2 odpowiedzi »

  1. Warto uzupełnić listę. Np. o dzieci i wnuki „poległych” pod Smoleńskiem – np. Wassermanówna, byłe żony Gosiewskiego, wnuk Walentynowicz, Kacper Płażyński, cała masa peseli, która otrzymała wymierne apanaże, tylko dlatego, że bliscy krewni należeli do stada… Warto jednak stworzyć listę szczegółową, aby zobrazować rozmiary programu Nepotyzm+ w konkretnych nazwiskach, datach, kwotach… Nie tylko spółki skarbu państwa, ale media publiczne, w tym koniecznie terenowe… Klucz poszukiwań jest długi. Kto co wie i jest sprawdzone, niech pisze… Poczytamy wszyscy.

  2. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!!
    Na brak wrażeń to my nie możemy narzekać – co ??? Jedno „wydarzenie” goni drugie, a te drugie jest przeważnie szybsze od tego pierwszego. W ten sposób robi się w kraju kompletny „misz – masz” – trudno się w tym wszystkim połapać – kto z kim i przeciwko komu oraz za ile. Może to jest taka nowa taktyka polityczna – rzucić krowim plackiem w wentylator i obserwować z boku – kogo obryzga. Zauważ bowiem, że ten najważniejszy z ważnych – głośno milczy. Walą się po gębach komitety i komisje, politycy i ekonomiści, historycy i histerycy, radni i zaradni – a on jak ten Sfinks – głośno milczy ! A może się jeszcze napawa dumą – postawił w” stolycy” najważniejszy pomnik – reszta to „frajer” i małe piwo ! A może nadal jest zajęty reformowaniem prawa, bo dzisiaj – w trybie „na zapalenie płuc” dokonano siódmej już „korekty” ustawy o Sądzie Najwyższym – bo Bruksela dokręca śrubę co raz mocniej. Siódma korekta – wyobrażasz to sobie ??? Ratio est anima legis – sens ustawy jest jej duszą – jak twierdził Cyceron :-)))) bo „salus populi suprema lex” a „oni” bez przerwy dbają….o dobrą zmianę !!! Ostatnio „zadbał” prezes NBP – pan Glapiński, dał wszystkim albo „prawie wszystkim” pracownikom po 6 tys.premii-nagrody. I cholera wie dlaczego, ani to koniec kwartału, ani to koniec roku. Wprawdzie „nie przebił w tym” pani Szydło – znaczy się wysokością nagród, ale ilością „biorców” na pewno. To pewnie zaraz po tym – jak w nocy z niedzieli na poniedziałek – najważniejsze „gremia finansowe” kraju uchwaliły, że „sytuacja jest stabilna” i rzad panuje nad sytuacją. BUUUUM ! Kamień z serca mi spadł. Jeszcze pewnie coś sobie skrobnę na temat „wzrostu kosztów prądu” o 30% i o tym,że nikt nie będzie poszkodowany, bo rząd wszystkim to zrekompensuje dopłatami do rachunków za energię !!!!! Rozumiesz coś z tego Szanowny Jahu ?????? Pewnie zastosują ta samą metodę – co przy „bezpłatnych lekach” – obiecano wszystkim seniorom a nie dostał nikt.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.