POLITYKA

Nekrofilna kampania

Coś nie ma dobrych dni ten pan. Wtopa za wtopą, nieprzerwane pasmo wtop. Nie chciałbym się za bardzo znęcać nad gościem, bo przecież to już żadna sztuka i żadna przyjemność. No ale z drugiej strony skoro jest kabaret to i jest zabawa.

Bohaterem tej notatki jest oczywiście Andrzej Duda, bo to w tej chwili czołowy artysta kabaretowy. Wczoraj pojawił się w rodzinnym Nowym Sączu (to miasto obecne w jego życiorysie tłumaczy wiele), i razem z tamtejszą kandydatką PiS na urząd prezydenta miasta wybrał się na cmentarz.

Czyli orszak składał się z Dudy Andrzeja, Mularczyk Iwony i jej męża Arka, zdaje się że z mularczykowej latorośli, plus chmary ochroniarzy. Nie dało się nie zauważyć.

Czy Duda nie mógł iść na cmentarz? Ależ mógł! Czy musiał w tym dniu robić kampanię wyborczą i robić za białego misia? Nie musiał, a nawet nie powinien. Ja to rozumiem, ty to rozumiesz, ale Andrzej ni chuja, nic nie chwyta i nic nie rozumie.

Dla dociekliwych lokalnych mediów (o dziwo, w tamtejszym interiorze takie jeszcze są), sprawa była jednoznaczna. Mimo, że pan prezydent uporczywie twierdził, że wizyta była prywatna, no to wszyscy widzieli, że była jednak naznaczona politycznie i że to wszystko ściema. Nie na groby Adrian przyjechał, tylko po to by kandydatka PiS mogła się z nim polansować. Groby to tylko pretekst. Więc była to kampania wyborcza PiS i nic tego nie zmieni.

Jak prezydent chciał być taki prywatny i taki poza podejrzeniami, to mógł sobie na te groby iść sam, jeno z tą drużyną ochroniarzy. Ochroniarze to akurat element poza podejrzeniami, dobra rzecz, bo po pierwsze robią wrażenie, rośnie ego pana prezydenta, a po drugie zawsze mogą obronić go przez stadami agresywnych wiewiórek, które na tamtejszym cmentarzu poczynają sobie coraz śmielej.

I co tu więcej pisać, skoro wszystko jest jasne?

Ano może tylko to, że nekrofilne kampanie, to bezwzględnie specjalność Prawa i Sprawiedliwości. Ich triumfalny marsz do zwycięstwa zaczął się od trupów i w tym sensie Smoleńsk spad im wręcz prosto z nieba. Uczynili z tego swój znak rozpoznawczy, swoją specjalność. Lans przy grobach i rozkopywanie grobów, to metoda, która perfekcyjnie się sprawdziła. Więc niby dlaczego teraz miało by być inaczej? Po trupach do celu, koledzy, po trupach!

2 odpowiedzi »

  1. Rzenada (celowo przez rz) jest znakiem rozpoznawczym przewodniej siły narodu, jej komitetu wykonawczego i nadprezesa. A także pana prezy-dęta. Kraj na czas rządów jedynie słusznej partii powinien zmienić nazwę na Rzenada.pl. albo nawet IVRzenada.pl. Ale samo Rzenada.pl wystarczy. Kojarzy się samoistnie.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.