OBYCZAJE

Rozliczymy Antka, wyleczymy Matołusza!

Drodzy Bywalcy, plus ewentualny obecny tu element napływowo-przepływowy, zwracam waszą dziś uwagę na dwa sądowe wyroki. Niby nic, a jednak. Oba mogą mieć bowiem poważne skutki i oba też dowodzą, że sądy za nic mają awangardę władzy z poświęcenim podnoszącej Polaków z kolan.

I tak…

Jest wyrok NSA w sprawie podpisanych umów przez przydupasów Antosia, owych pseudonaukowców z podkomisji smoleńskiej, czyli dobrowolnego towarzystwa wariatów z koncesją na badanie katastrof. Zgodnie z wyrokiem muszę oni ujawnić wszystkie swoje wydatki, czego do tej pory nie chcieli zrobić zasłaniając się tajemnicą państwową.

Ale teraz koniec cyrku, majtki w dół panowie i dupy grzecznie mi wypiąć w kierunku lampy. Będziemy szukać tych faktur za flaszki dla wiecznie spragnionego Władka, za parówki do eksperymentów i wysadzony w powietrze blaszany garaż udający tutkę.

I nie migać mi się i nie skamleć, bo będzie kulturalnie, mamy wazelinę i mało używane gumowe rękawiczki. Rewizja przejdzie gładko, minuta bólu i po bólu. Sami mówiliście, że faktury macie w dupie, więc poszukamy, znajdziemy, rozliczymy.

Pamiętajcie, że nie przysługuje tu żadne odwołanie od wyroku, więc zero litości. I pamietajmy kochani, że skoro istnieje coś takiego rozbój na tzw babcię, to życie pokazało, że jest też coś takiego jak rabunek na katastrofę. I tym się właśnie zajmowała ta banda, której hersztem jest Antoni Macierewicz. Jedyny w tej sytuacji dla niego ratunek, to pilna prośba o azyl w Tworkach.

Ale idźmy dalej…

Oto inny sąd uznał z kolei, że pan premier Morawiecki po raz drugi celowo i z rozmysłem skłamał. Znaczy się recydywista jak nic. To recydywista bardzo niebezpieczny, bo mimo tych dwóch wyroków skazujących za to samo umyślne przestępstwo, on ani myśli się poprawić. Nadal uprawia ów proceder okłamywania bezmyślnej na ogół masy łażącej na jego pogadanki. Wszystko wskazuje na to, że gość nie nadaje się do resocjalizacji.

Jak tak obserwuję jego i jego zachowanie, te gestykulacje, reakcje, rozbiegane mimo, że skryte za okularami oczy, ten niewytłumaczalny chichot w najmniej odpowiednich momentach i te nerwowe podrygiwania i tik prawej powieki, no to pytam co jest grane? Co się z tym facetem dzieje? I nie pytam czy bierze, bo to oczywiste, tylko co bierze i czy dawki, oraz częstotliwość aplikowania tych dopalaczy kontroluje jakiś lekarz.

DIAGNOZA

Morawiecki to niestety ciężko chory człowiek, niezdolny po prostu do mówienia prawdy. Według psychologa Krystyny Z. (prosiła o nie podawanie nazwiska), która na naszą prośbę konsultowała akurat ten przypadek, Matołusz cierpi na pseudologię, czyli syndrom kłamstwa patologicznego.

To skłonność do nieustannego kłamania, zatajania prawdy i opowiadania zmyślonych historii, przedstawiających opowiadającego w korzystnym świetle.

Pseudologia różni się tym od zwykłego kłamstwa, że osoba opowiadająca sama nie jest w stanie oddzielić prawdy od własnej fantazji. Często jest to skutek przebytych chorób organicznych mózgu, albo też bywa zależna od wrodzonych właściwości psychopatycznych.

U niektórych osób, w tym pewnie i u Mateusza, może być środkiem zwrócenia na siebie uwagi otoczenia i dodania sobie znaczenia. Dzięki opowiadaniu rzeczy niestworzonych, tacy jak on chcą być cały czas w centrum zainteresowania przy jednoczesnym odczuciu zaspokojenia. Skutkuje to zazwyczaj ciężkim i długotrwałym uzależnieniem psychicznym od opowiadania rzeczy nieprawdziwych. Na szczęście tacy delikwenci szybko są rozpoznawani przez otoczenie. Wszystko się więc zgadza, pasuje jak ulał!

Wedle pani doktor Krystyny, pseudologię się leczy, acz z różnym skutkiem. W przypadku uzależnień genetycznych, a tu chyba to wchodzi w grę, bo przecież tata też ma poważne problemy, proces leczenia może być bardzo długi i wymaga często ścisłego odosobnienia chorego, celem całkowitego odcięcia go od bodźców zewnętrznych.

Jesteśmy więc „za” i jak najbardziej na „tak”, Matołuszu musisz szybko rozpocząć leczenie. Im szybciej tym lepiej. I spoko kolego, NFZ sfinansuje ci terapię. Damy wspólnie radę i w twoim życiu nastąpi wreszcie dobra zmiana. (R)

5 odpowiedzi »

  1. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!
    Diagnoza pani psycholog Krystyny Z. wydaje się bardzo trafna ! Wikipedia podaje też inne nazwy pokrewne tej choroby – np.pseudologia fantastica, mitomania, kłamstwo psychologiczne, Zespól Delbrucka itp.,itp ! Leczenie jest trudne i wymaga odsobnienia. Choroba może być dziedziczna !!!

  2. Nie zgadzam się! Jak dla mnie, to Mateuszek jest kłamcą patologicznym, genetycznym, ale świadomie używającym kłamstwa do osiągnięcia ściśle określonego celu. Tego się nie leczy! Za to się karze! Celowe wprowadzanie w błąd, w celu odniesienia korzyści…

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.