OBYCZAJE

Wyłapiemy zboczeńców, kościół puścimy z torbami

Antypedofilskie nastroje narastają i dobrze, bo zło trzeba tępić niezależnie od okoliczności. Okoliczności są zaś takie, że zło dotyczy głównie kościoła no i tym samym mamy problem. Bo nie wszyscy przyjmują to do wiadomości, a nawet są tacy co próbują bojkotować oczywiste fakty.

Oto w Poznaniu, choć pewnie nie tylko, wierni pancerni zrywają z kościołów listy księży pedofilów. Bo – tu pada egzotyczny argument – „nie wolno naruszać miejsca świętego” lub nie mniej egzotyczny – „zawieszanie kartek na drzwiach kościoła to wybryk i akt wandalizmu”.

Ba, wytaczany jest jeszcze mocniejszy argument. Oto Stanisław Żerko, nota bene profesor w Instytucie Zachodnim, wali po katolicku uroczą i jakże prostą myślą: „Możecie się z łaski swojej odpierdolić od naszych kościołów?”. No, tak gościu wypalił. I co wy na takie dictum?

Odpowiem w waszym imieniu sądząc, że mnie w poglądzie mym poprzecie.

Otóż szanowny panie profesorze, cokolwiek ten tytuł dziś znaczy (Pawłowicz, Gliński… szok po prostu), oraz szanowni inni przykościelni debile, nie wykluczone że też z tytułami profesorskimi, wasza prośba jest chwilowo nie do spełnienia.

Nie możemy się odpierdolić od waszych kościołów, bowiem te wasze kościoły od dziesiątków lat są siedliskiem zboczeńców, którzy z zastanawiającą konsekwencją przypierdalają się do naszych dzieci, a precyzyjniej rzecz ujmując pierdolą nasze dzieci, wbrew ich woli a przy waszej pełnej aprobacie.

Więc póki nie wyłapiemy tych świętojebliwych dewiantów (po to właśnie na waszych kościołach te listy wywieszamy żebyście zaskoczeni nie byli) i nie puścimy z torbami tę przestępczą instytucję, która pedofilów taśmowo produkuje, toleruje, a nawet ich przestępstwa konsekwentnie kryje, tak długo nie spoczniemy! A jak już wszystkich wyłapiemy, a dobra sprzedamy, żeby zadośćuczynić ofiarom waszych zboczków, wtedy obiecuję odpierdolimy się od kościołów lub tego co po nich ewentualnie zostanie. Czy zostałem dobrze zrozumiany panie profesorze? No to teraz wypad mi stąd! (R)

1 odpowiedź »

  1. Umberto Eco (z książki Cmentarz w Pradze)
    „Księża są przy tobie tuż po urodzeniu, kiedy cię chrzczą. Potem masz ich w szkole, jeżeli rodzice byli bigotami i powierzyli im twoją edukację. Kolej na pierwszą komunię, lekcje katechizmu i bierzmowanie. W dniu ślubu ksiądz powiada ci, co masz robić w sypialni, a nazajutrz, żeby mieć się czym podniecać w konfesjonale, pyta cię na spowiedzi , ile razy to zrobiłeś. Tobie o spółkowaniu mówią księża ze wstrętem, a sami wstają codziennie z łóżek, gdzie je uprawiali; nie myją nawet sobie rąk i idą jeść i pić swojego Pana, żeby potem wydalić go z siebie i wysikać. Powtarzają że ich królestwo nie jest z tego świata, ale zgarniają, co się da.
    Cywilizacja nie osiągnie doskonałości, póki ostatni kamień z ostatniego kościoła nie spadnie na ostatniego księdza i nie uwolni świata od tej pasożytniczej hołoty.”

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.