EXTRASY

Szorty Miss Derwish (36)

Warchoł – taki minister od sprawiedliwości, którego nazwisko wyjątkowo współgra z sytuacją do jakiej w sądownictwie doprowadził on i jego kumple frustraci – o burdelu z sądami mówi: „Dziś uzdrawiamy sądownictwo, a środowisko, które być może ma coś na sumieniu, nie zgadza się”. Zło czynią a gówno nazywają czekoladą tego typu właśnie warchoły, więc nie dziwmy się w Polsce jest jak jest.

Jego, Warchoła szef, ów śmierdzący mały fiutek (jako kobieta po przejściach, wartość fiutków bezbłędnie raczej potrafię ocenić) idzie dalej w tym sensie, że nie zadowala się tylko wygłaszaniem durnych tyrad dla biomasy, ale realizuje konsekwentnie prywatny dżihad przeciwko sędziom, dla niepoznaki nazywając to reformą sądownictwa. On sędziów nienawidzi, bo nie zastosowali się po wielokroć zresztą, do jego życzenia i nie skazali na dożywocie lekarzy którzy jakoby „zabili” jego papę. Celowo zabili! Fiutek ma więc osobiste zaleganie osobistego afektu i obiecał sobie, że teraz zniszczy wszystkich sędziów, a jedynym sprawiedliwym będzie on sam i nikt więcej. Będzie prokuratorem, sędzią, oraz obowiązkowo katem.

Światłą myśl fiutkową podchwycił wasz Trump a w zasadzie Trumpek, który z wysokości swego małego w sumie urzędu obwieścił, że fiutkowe działanie „doprowadzi wreszcie do tego, że ludzie nie będą mówili, że sądy są w Polsce niesprawiedliwe”. No, trzeba mieć albo wyobraźnię ameby i być wyjątkowym prawniczym nieukiem, albo być zimnym draniem i skurwielem. Obie wersje są jak najbardziej możliwe.

Mimo, że Fiutek z Trampkiem się nie lubią a czasami nawet nienawidzą, to jedno ich z pewnością łączy: osobliwie osobista niechęć do elit, do których nigdy nie mogli się dopchać i irracjonalna w związku z tym ciągota do niszczenia Polski. Mnie to zwisa w sumie i powiewa, bo siedzę sobie tu na plaży nad ciepłym Morzem Śródziemnym, ale wy tam w Polsce, coś powinniście z tą szkodliwą menażerią jednak zrobić. I to pilnie. Może Bałtyk od tego nie będzie cieplejszy, ale wychodzę z założenia, że chujów należy tępić niezależnie od spodziewanej temperatury wody w morzu.

Bo już sobie wyobrażam, co to będzie się działo, jak ta kacza ferajna „naprawi” zaraz sądy i w następnej kolejności zabierze się do (zapowiedzianej) „naprawy” mediów, a potem idąc za ciosem zacznie „naprawiać” kulturę, bo w tej kulturze proszę ja was, to burdel i bezhołowie, antypolonizm w rozkwicie jednym słowem. Ministrowi Glińskiemu wręcz trzęsą się ręce, acz możliwe, że to rownież uboczny, podeliryczny efekt przepicia. ♦ Piszę jak jest, nie ma zmiłuj i nie ma to tamto. (City Yafo, IL – Dizengoff St – Aroma Cafe).

7 odpowiedzi »

  1. Wielce Szanowny Jahu !!!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !
    Ja tylko kilka słów – na okoliczność „Szortów Miss Derwish”. Tu – w kraju – od dawien dawna, ludność bardziej wykształcona i obyta w świecie, używała słowa „szorty”, na określenie krótkich męskich spodenek – jak „na ten „naprzykład” do gry w tenisa”. Kobiety – wówczas – grały w tenisa, w krótkich spódniczkach a pod spódniczka miały…… no wi

  2. ….NO WIADOMO, CO MIAŁY !!! (coś mi komputer głupieje) – stąd te przerwy ! To co pisze „Miss Derwish” – „angliczanie” nazywają „short note”, lub „short notice” i z krótkimi spodenkami nie mają nic wspólnego (krótka notatka). Tekst „Miss Derwish” wcale taki „krótki” nie jest – raczej przypomina „bermudy”, które jednak nie są „krótkimi spodenkami” – co to, to nie. Sprawę pogarsza i „zaciemnia” fakt, że na załączonej fotce – „Miss Derwish” jawi nam się w zwiewnej sukience a nie w „krótkich szortach”. Tych ostatnich można się tylko domyślać, że ma ! W konkluzji należało by zatem napisać, że tekst jest co najmniej dwuznaczny, albo jeszcze coś gorszego – dlatego proponuję pisać „Shorty Miss Derwish” – wtedy nikt nie pomyli „szortów” z gatkami.

  3. Wielce Szanowny Jahu – :-))))))) – rozumiem….rozumiem….. ja tak tylko chciałem sobie „uszczypnąc” Miss w….”szorty” !

  4. Ja akurat szorty lubie I kibicuję Miss… Zawsze się cieszę, jak cos napisze, bo trafia w punkt. Zresztą red. nacz. również 🙂 Sam bym chetnie dopisywał, ale talentu brak, więc z przyjemnością czytam, jak czynią właściwie ci, którzy potrafią. Pięknie opisujecie tę PIS-owską cebularnię…

  5. Panie Anonimie !!! :-)))) Nikt tu nie ma nic przeciwko szortom i osobom odzianym w szorty – wprost przeciwnie. Nikt też nie ma nic przeciwko temu, co pisze „Miss w szortach”. Jedyne pragnienie, to ujrzeć Miss w tych szortach – i o to chodziło.A co do talentów w pisaniu – całkiem nieźle Panu wyszło, jeżeli to jest pierwszy raz, trzeba to powtórzyć, przy najbliższej okazji, a potem już będzie łatwo. Praktyka czyni mistrza !!!
    Co do tej „cebularni”, to się nie wypowiadam, to domena Szanownego Pana Redaktora Naczelnego – ja też tutaj jestem tylko czytelnikiem i też mi się podoba, dlatego od czasu do czasu dorzucam drewienko !

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.