MEDIA

Stalinowskie „Wiadomości” w neostalinowskim sosie

Propaganda „Wiadomości” TVP coraz bardziej przypomina propagandę stalinowską – twierdzi historyk, profesor Piotr Osęka. Zaraz jednak dodaje, że nie oznacza to, iż w Polsce mamy powrót stalinizmu. Gdyby tak było, to on pewnie nie mógłby powiedzieć tego co właśnie powiedział. Natychmiast byłby oskarżony o „szkalowanie państwa polskiego”. No, ale jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy, bo co się odwlecze to nie uciecze i pewnie wszystko jeszcze przed nami.

Nawet wykazując dużą dozę cierpliwości w stosunku do „Wiadomości”, trudno jednak nie dojść do wniosku, że stały się one ewidentnie łącznikiem między kulturą polityczną stalinizmu, a kulturą polityczną obecnej partii rządzącej”. Oczywiście, tak jak TVP zawsze kolaborowała z władzą i broniła władzy – teraz tej pisowskiej a wcześniej platformerskiej i eseldowskiej – tak opozycja zawsze się skarżyła, że jest jej na ekranie zbyt mało. Teraz jednak opozycji jest na antenie po kokardę, ale nie po to by ją wreszcie dowartościować, tylko żeby ją ośmieszyć i za wszelka cenę zdyskredytować.

Opozycja jeśli zabiera głos, to oczywiście kłamie i knuje przeciwko Polsce i „Wiadomości” muszą to dobitnie pokazać i zinterpretować, by lud kaczy wiedział gdzie jest racja ludowa, a gdzie wróg klasowy. Towarzysze z lat 50, byli by z takiej postawy dumni.

Nawiązaniem do prymitywnych praktyk stalinowskiej propagandy jest też całkowita i zasadnicza wymiana komentatorskich elit. Dobór jest mało skomplikowany, bo tylko „nasi” mają dostęp do studia. Tylko „nasze” elity są jedynie prawdziwe i słuszne i nikt nam nie będzie wmawiał, że białe jest białe a czarne czarne.

Piotr Osęka

Owe elity, aby dostąpić zaszczytu pokazania się w „Wiadomościach” są zmuszane do codziennego recytowania pisowskiego katechizmu i nieustannego powtarzania niczym mantry podstawowych „prawd wiary”. Że Polakom żyje się dostatniej, a Polska rośnie w siłę; że porażki to zdarzały się tylko w przeszłości a teraz nieustające pasmo sukcesów tylko; że Unia nam nie pomaga a co najwyżej tylko bruździ, no i wreszcie, że na Polskę czyha opozycja, czyli Platforma i Nowoczesna, owa Unia i obowiązkowo Soros (nie dość że Żyd to pewnie jeszcze pedał) i że zagrażają nam liberalny permisywizm i zachodnie zepsucie obyczajów, przejawiające się m.in. w postulatach równouprawnienia dla mniejszości seksualnych, które potem będą się szarogęsić w katolickiej Polsce”.

Biorąc poprawkę na czasy, łatwo zauważyć, że stalinowska propaganda mówiła mniej więcej to samo, posługiwała się tymi samymi kalkami.

Na pytanie, czy „Wiadomości” to lepsza czy gorsza propaganda od tej stalinowskiej, profesor Osęka odpowiada krótko: Przede wszystkim przewidywalna”. I dodaje: „To suma oddolnych gorliwości, mieszanina konformizmu z politycznym zacietrzewieniem. Jak pokazują wyniki Telewizji Polskiej i samych „Wiadomości”, mieszanina raczej nieskuteczna”.

Ale mimo wszystko te „przekazy prawdy” generowane przez Wiadomości do kogoś jednak trafiają. Przede wszystkim do żelaznego elektoratu PiS-u, czyli do tych, którzy chcą wysłuchiwać komunikatów z frontu i czuć dumę, że nasi wygrywają. Bo to nie dość że cieszy, to jeszcze podbudowuje. Zapewnia tym najwierniejszym widzom poczucie bezpieczeństwa w sensie psychologicznym i antropologicznym. Szczególnie zaś chodzi o widzów z tzw. prowincji, bo przecież nieprzypadkowo w „Wiadomościach” ciągle pojawiają się przykłady zwykłych ludzi spoza Warszawy, którym wiedzie się lepiej, odkąd PiS wygrało wybory”. Kiedyś dzięki władzy ludowej ludności miast, miasteczek i wsi też żyło się lepiej i dostatniej.

Jeśli chodzi o jakoś i częstotliwość przekazu, będzie pewnie jeszcze gorzej, bo wchodzimy w dwuletni maraton wyborczy i należy spodziewać się zaostrzania linii. Ludzie „Wiadomości” wiedzą, że pewne rzeczy trzeba będzie robić mocniej, śmielej, tak, by jeszcze bardziej ośmieszać, obrzydzać i zdelegitymizować opozycję. Będą z tego, oczywiście, kpiny i żarty. Tak było pod koniec lat 70. z telewizją Szczepańskiego, gdy żartowano, kpiono i niemiłosiernie szydzono z opowieści o kolejnych wielkich sukcesach Polski i gospodarskich wizyt towarzysza Gierka„.

Najgorsze jest jednak dla władzy jest to, że jeśli ludzie nie boją się z takiej propagandy, to propaganda taka jest absolutnie przeciwskuteczna. Trzeba będzie więc coś zrobić, żeby ludzie zaczęli się bać. A zestaw instrumentów ku temu nowi stalinowcy mają coraz bardziej imponujący. Należy więc spodziewać się wszystkiego najgorszego.

4 odpowiedzi »

  1. TVP trzeba oglądać świadomie ! TVP Seriale przypomina Ranczo pokazujące jak Polska Partia Uczciwości dochodziła do władzy. TVP Rozrywka przypomina kabareciki Olgi Lipińskiej.Wczoraj TVP Kultura przypomniała Smoka Jewgienija Szwarca z 1980 roku (niewątpliwie nagrane po sierpniu tego roku).

    • @jsg —- zwracam uwagę ze tekst dotyczy Wiadomości nie zaś całej TVP.. Może coś i pokazują a nawet przemycają, natomiast we Wiadomościach zalatuje truchłem Stalina na całego

  2. Całe szczęście, że mamy także internet. Całe szczęście, że PIS jest jeszcze w XIX w.
    Całe szczęście, że cenzura internetu nie jest mozliwa.
    Pozdrawiam

    • Cenzura internetu jest jak najbardziej możliwa tylko PiS z różnych powodów do tego jeszcze nie dorósł. W Rosji cenzurują sieć całkiem skutecznie a w Chinach to w ogóle po mistrzowsku. Dwa pierwsze z brzegu przykłady Przyjdzie czas (no chyba ze w międzyczasie te bandę zneutralizujemu) i wtedy pojadą po korepetycje. Już zreszta tu i ówdzie słychać głosy ze czas jakoś zapanować nad tym bałaganem. To byłoby w ich stuły.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.