duperele

Kolska to dobry adres, ale nie idealny

Przeniesienie komisji Antka Macierewicza z okupowanej do tej pory przez nią Klonowej na ulicę Kolską, jest decyzją dobrą, choć nie idealną.

Docenić w każdym razie należy wyobraźnię jakiegoś urzędnika w MON, że właśnie wybrał Kolską, bowiem spod numeru 13 gdzie teraz będzie Antek z kumplami rezydował, do znanej i powszechnie szanowanej warszawskiej izby wytrzeźwień mieszczącej pod numerem 2/4 jest zaledwie 300 metrów z okładem. Bliziutko na tyle, że pacjent dotoczy się tam (lub doczołga) na własnych nogach, nie trzeba będzie wzywać straży miejskiej by go dowiozła. Czyli z pozoru jest spoko, wszystko się zgadza, adres w punkt.

Tyle, że nie problem alkoholowy jest główną przypadłością specjalistów od Antka. Zgadza się, niektórzy może przesadzają, stąd bliskość punktu doraźnej pomocy jest bardzo cenna, ale umówmy się, że wyłączywszy byłego już Wacka (to teraz problem amerykańskiej służby zdrowia), to generalnie ani Antoni ani Wiesio, ani Kaziu, ani nawet Marcin czy Bogdan, nie są w tej chwili trapieni jakimś ciężkim i powikłanym uzależnieniem od alkoholu. Jakoś chłopaki się trzymają, choć na pierwszy rzut oka powinni chlać na umór, choćby dlatego, że kasy mają po sufit a do roboty nic konkretnego.

W tej sytuacji wyobraźnię urzędnika MON decydującego o przeprowadzce, cenił bym zdecydowanie bardziej, gdyby nową lokalizację komisji pana Antka wyznaczył w sąsiadujących z Warszawą Ząbkach, a w zasadzie w będącej częścią Ząbek Drewnicy.

To tam mieści się nie mniej słynny niż Kolska wojewódzki szpital dla nerwowo i psychicznie chorych i to tam właśnie, lub w jego bliskim sąsiedztwie, obradować powinna od teraz szanowna komisja. Uwaga: bez prawa do przepustek do mniej więcej końca roku.

Korzyść była by pewnie podwójna, bo po pierwsze w ciszy, spokoju i skupieniu – obiad na czas, leki na czas, pielęgniarka na dzwonek –  mogli by nadal debatować nad przyczynami i skutkami zamachu w Smoleńsku, a po drugie paru zdolnych tamtejszych lekarzy, miało by szansę zrobić porywające doktoraty. Bo mając takich pacjentów, o tak skomplikowanej osobowości i nie zrobić doktoratu to naprawdę wstyd.

Liczę, że ktoś w MON posłucha mojej rady. (R)

2 odpowiedzi »

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.