WIARA

Uwaga niewierzący! Rosną wasze długi

Historia jest już znana, bo sprzed kilku dni, ale ją przypominam, bo po pierwsze leży ona jak najbardziej w klimacie naszej strony, a po drugie, każda okazja jest dobra by się powyżywać na kościele i naubliżać księżom a przy okazji ostrzec przed ich zakusami. Więc do roboty.

Ksiądz Jan Wierzbicki (↑) z parafii św. Wojciecha w Białymstoku, ma wyobraźnię i fantazje zdecydowanie większą od własnego przyrodzenia. Zażądał właśnie zaległych opłat na utrzymanie kościoła od… niewierzących. Jeśli więc tam mieszkacie a nie chodzicie do kościoła, nie przyjmujecie księdza po kolędzie, w ogóle macie ten problem w tyłku, to wcale nie taka spokojna wasza rozczochrana. Wedle księdza Wierzbickiego niewierzący zamieszkujący na terenie jego parafii, mają wieloletnie i niedopuszczalne zaległości w opłatach, które czym prędzej powinni uregulować. Średnio wychodzi po jakieś 100 złotych rocznie, choć może być i więcej, w zależności od fantazji księdza.

Jedna ze zdziwionych i wkurwionych rodzin udostępniła pismo, które wielebny Wierzbicki wysłał im do domu.

„Wobec zbliżających się wielkich inwestycji zaplanowanych przez Księdza Proboszcza, Rada Parafialna prosi o niezwłoczne uregulowanie zaległości za rok: 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018 (…) Dobrowolne ofiary na utrzymanie parafialnego kościoła są składane podczas kolędy. Nieodnotowany rok w kartotece, Rada obciąża rodzinę w wysokości 2 złotych od każdej Niedzieli tj. 100 zł. za cały rok. Utrzymanie kościoła parafialnego jest obowiązkiem każdej rodziny”.

No, taki żartowniś jest z tego księdza Wierzbickiego. Sami przyznajcie: jajeczka pewnie jak orzeszki, ale fantazja ogromna, tak wielka jak fujara Casanovy.

Niestety, z żadnego pisma na razie nie wynika jakie mogą być konsekwencje niezastosowania się do żądań zapłaty.

Czy nieregulowanie zaległości będzie groziło interwencją komorniczą, a jeśli nie, to co pan ksiądz zrobi gdy papierem od niego przypalę sobie papierosa a jemu samemu każę pocałować się w dupę. Interesuje mnie też, czy sugestia cmoknięcia się w tyłek, będzie ewentualnie podpadała pod zniewagę kapłana i obrazę uczuć religijnych.

Oczywiście dla mnie to na razie rozważania czysto teoretyczne, bo na szczęście nie mieszkam w Białymstoku, nigdy tam nie mieszkałem i mieszkać raczej nie będę, ale warto zjawisko to odnotować. Warto odnotować kolejny przykład bezczelności, pazerności i rozpasania kleru. Niewykluczone, że za przykładem księdza Wierzbickiego pójdą wkrótce inni jego pazerni koledzy, bo tych skurwysynów nic nie zatrzyma. A jest ich w Polsce pod dostatkiem, prawdopodobnie więcej niż faszystów.

Pamiętajcie poza tym, że pewien mało wyględny (żyd z charakteru, cygan z natury) proboszcz z Torunia, również pod pozorem zaległych opłat rucha całe państwo na kasę – w tym i niewierzących – i odnosi nieprawdopodobne sukcesy. Dlaczego więc go nie naśladować?

Zakładam również a nawet przed tym ostrzegam, że w wielu parafiach może zdarzyć się tak, że z powodu niewypłacalności niektórych wiernych, proboszcz zażąda opłat w naturze. Na przykład w dzieciach, w określonej ilości i w określonym wieku, dostarczanych przed drzwi parafii we wskazane dni. Mogą być rozebrane, byleby umyte. Bo pieniądze i dzieci to jest to, co księża lubią najbardziej. (R)

2 odpowiedzi »

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.