WIARA

Słowo na niedzielę. O kościele

Jest takie powiedzenie: kiedy pojawiła się religia? Kiedy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupka. Hrabal, wielki czeski pisarz, słusznie zauważył kiedyś, że największą firmą jaką zna jest kościół katolicki, który handluje czymś czego nikt nigdy nie widział, czego nikt nigdy nie dotknął, jak świat światem nigdy tego nie spotkał. I to jest właśnie to, co nazywamy bogiem.

 

Tropem tym podąża Tadeusz Bartoś, filozof, teolog, publicysta i były dominikanin. Przesłuchiwany w radiu (słowo „przesłuchiwany” zaczyna być dziś modne) postawił całkiem słuszną skądinąd tezę, że kościół katolicki jest największym na świecie przedsięwzięciem marketingowym.

„… celem jest ekspansja i poszerzanie wpływów.(…) Żeby ekspansja się udała, trzeba być atrakcyjnym. Potrzebne są elementy pozytywnie stymulujące. Mówienie, że chrześcijanie są dobrzy, mówienie o miłości. Tylko te hasła nigdy nie zostały zrealizowane. Ekspansja zawsze następowała przez przemoc. Mówienie, że wiara chrześcijańska rozprzestrzeniała się dzięki dobremu sercu świętego Franciszka, to są bajki”.

Dla jasności – radio było „polskojęzyczne”, więc niektórzy tu wpadający zwolnieni są z przykrego obowiązku czytania tego tekstu dalej.

Polski Kościół nie odbiega zbytnio od owego marketingowego sznytu, ale z racji pewnej narodowej specyfiki, jawi się jako instytucja wyjątkowo wypaczona. Jest zbudowany na mentalności kolesiowskiej i ową mentalność pieczołowicie pielęgnuje.

Polski Kościół, jest dziś najbardziej zdemoralizowaną instytucją w kraju, przy okazji skutecznie demoralizującą. To najistotniejsza, niezmienna od lat podstawa funkcjonowania polskiego kleru.

I gdyby tak ów Kościół pozbył się ze swych szeregów duchownych debili i umysłowych dewiantów, złodziei, zawodowych oszustów, pazernych gnid, gwałcicieli, pijaków i pedofili, to zostałby nic nieznaczącą organizacją wydmuszką. Ale się nie pozbył i nie pozbędzie. Mamy więc to co mamy a znakiem firmowym niechaj będzie fakt, że jeden z największych przekrętasów w Polsce, rezydujący na codzień w Toruniu, nie dość że nie siedzi w pierdlu, to jeszcze jest całowany po rekach przez prezydenta.

Wszystko się więc zgadza, ale… Żeby była pełna jasność to trzeba obowiązkowo nadmienić, że takie przestępcze a nierzadko mafijne działania polskiego kościoła znacząco ułatwiają wierni. Czyli pasterze to wilki, ale owieczki  zarażone są wścieklizną.

Te chore owieczki skutecznie zawłaszczyły sobie przestrzeń publiczną.

Ciasno im we własnych domach, od dawna już nie wystarczają im kościoły, w głowach pustka jeno wiatr huczy a kark się ugina pod ciężarem noszonych medalików. Nasza codzienność organizują więc takie właśnie mentalno-religijne menele, wciskające się wszędzie, w najmniejszy nawet otwór dupy.

W szkołach mamy więc pełno krzyży, w instytucjach pełno krzyży, inauguracje poprzedzone są mszami, wstęgi przecinane z pokropkiem, za chwilę wysrać w publicznym kiblu nie będzie się można bez obowiązkowego błogosławieństwa lub zeżarcia świętego wafelka. Ocena pontyfikatu Karola z Wadowic jest obowiązkowa jednoznaczna i bezdyskusyjna i nie zdziwię się jeśli w Konstytucji za chwilę zrobią zapis o jego nieomylności i odpowiedzialności karnej za kwestionowanie tegoż. Więc jeśli ktoś chce publicznie powiedzieć lub napisać, że Wojtyła to postać dyskusyjna, a nawet wyjątkowy szkodnik, grafoman i zwykły produkt marketingowy, to niech się spieszy póki jeszcze wolno.

W telewizji – i to nie tylko w kurwizji – tytułowanie papieża „ojcem świętym” należy do nienegocjowalnych standardów, a tematyka chrześcijańska wylewa się dosłownie z każdego układu scalonego (może dlatego w Polsce telewizory tak często się psują). W ogóle w ogólnodostępnych mediach coraz trudniej znaleźć coś dla ludzi o odmiennym światopoglądzie.

Patologiczne, siermiężne i agresywne chrześcijaństwo nie wykazuje najmniejszej nawet zdolności koegzystowania z innymi ludźmi na zasadach wzajemnego poszanowania.

Gdyby im wytknąć, że źle czynią, że są aroganccy, nachalni, bezrefleksyjni, pozbawieni empatii, lub zwyczajnie i po prostu głupi, natychmiast zaczyna się wycie, że są prześladowani i wymachiwanie paragrafem o obrazie uczuć religijnych.

Tak to mniej więcej wszystko w tej Polsce wygląda. Zdemoralizowani biskupi, demoralizują maluczkich, otaczają się zdemoralizowanymi politykami, którzy z ochotą liżą im dupy (plus zasilają paroma miliardami złotych rocznie). Więc nie dziwcie się że nie jest o już mój kraj. (r)

2 odpowiedzi »

  1. To banda mafiozów o feudalnej gmentalności. We współczesnym świecie nie powinno być dla nich miejsca

  2. Nie napisałes, ze KK to najstarsza na swiecie międzynarodowa korporacja, rzecz jasna nastawiona wyłącznie na zarabianie, która jednak wcale nie handluje bogiem, ale czyms jeszcze bardziej niekonkretnym, czego zobaczyc, dotknac, ani poczuc sie nie da. Handluje bowiem ZBAWIENIEM, czyli pewnego rodzaju ubezpieczeniem przed strachem na temat niewiadomej przyszlosci. Proces ten opiera sie na doprowadzonym do doskonałosci procesie hienotworstwa, aczkolwiek działa tylko na ubogich duchem prostaczkow, którzy nie sa w stanie uniesc ciezaru swojej własnej biologii, biologii całego gatunku. To grzybnia (ktora jak wiadomo zawsze wystepuje wspólnie z chujnią), którą należy odciąć od zrodelek. A reszta dokona się sama. Amen.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.