POLITYKA

Gdy nie spotykają się prezydenci (niektórzy)

Jeśli by nie liczyć sztampowego dość przemówienia w siedzibie ONZ, to cała amerykańska wizyta Dudy wygląda na jedną wielką farsę. Ażeby zwieńczyć ową farsę jakaś kończącym widowisko spektakularnym dowcipem i puentą, no to zepsuł się jeszcze samolot i w ten sposób niemiłościwie nam panujący na czas nie wrócił do ojczyzny. A tak a’propos, pogłoski jakoby poprosił w Stanach o azyl są przedwczesne a nawet grubo przesadzone.

Korzyść z owego opóźnienia jakaś jednak jest, bo oto PAD odwiedził nowojorskie muzeum figur woskowych i tym samym można powiedzieć, że spotkał się z Trumpem, a przecież o to głównie w tej wizycie chodziło, choć nie do końca miało wyglądać tak jak wyglądało.

W założeniach miało bowiem być wszystko piękne i wizerunkowo doskonałe. Ale nie było i wyszła żenada.

Trump olał „zaprzyjaźnionego przywódcę”, ciepłym swym prezydenckim moczem. Nie miał zwyczajnie czasu dla błąkającego się akurat po Stanach sojusznika! Ten czas miał jednak nieco wcześniej dla prezydentów Litwy, Łotwy oraz Estonii. Co więcej: nie tylko ich przyjął, uścisnął dłonie i przyjacielsko przez dłuższy czas pogawędził, ale nawet uhonorował okolicznościowymi medalami z okazji rocznic ich niepodległości.

Jest jednak jeszcze gorzej Moi Mili. Bo na tę samą inaugurację posiedzenia Rady Bezpieczeństwa, na której tak płomiennie przemawiał nasz/wasz przywódca, przyjechał również prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew, którego Trump przyjął z otwartymi ramionami i z honorami. Zaś podczas gdy Duda bezskutecznie stukał do drzwi Białego Domu, z buta otworzył je prezydent Uzbekistanu Mirzyioyev i zrobił z Trumpem widowiskowego misia. Więc tak mniej więcej wygląda sytuacja, czyli nadzwyczaj chujowo wygląda.

Nie ma się więc co dziwić, że strona polska sprawę tonuje a nawet bagatelizuje, bo to, że PAD dostał z liścia w mordę nie ulega najmniejszej wątpliwości i trzeba teraz zrobić wszystko, by odwrócić od tego przykrego wydarzenia uwagę. Niestety odwracając uwagę skutecznie się również całe to towarzystwo kompromituje, bowiem argument iż „Andrzej Duda był zbyt zajęty, by skorzystać z zaproszenia i spotkać się z Trumpem”, jest tyleż arogancki co i bezgranicznie głupi, żeby nie powiedzieć debilny.

Oczywiście cała ta sytuacja mnie bezgranicznie bawi, acz są publicyści którzy próbują mi udowodnić, że nie ma się z czego śmiać, a kompromitacja dyplomatyczna prezydenta nie jest tylko i wyłącznie problemem obozu władzy. Bo zignorowanie 100-lecia naszej niepodległości przez światowe mocarstwo i kraj uważany  za patrona i gwaranta naszej suwerenności, to istotne obniżeniem rangi obchodów, oraz jeszcze istotniejsze obniżenie prestiżu Polski w świecie. Może to i racja. Ale wiecie co, szczerze mówiąc z różnych powodów prestiż ten jakoś kompletnie mnie nie interesuje. A nawet więcej: WALI MNIE TO! (r)

Muzeum figur woskowych: „makijaż” Trumpa przed spotkaniem z PAD

2 odpowiedzi »

  1. Wyobrazmy sobie, ze Trump, Putin, Macron lub inny prezydent przyjezdza do Polski na jakas wazna lub bardzo wazna konferencje i zaden miejscowy oficjel (co najmniej premier lub min.SZ) ich nie wita, nie zaprasza na rozmowy, nie pozuje z nimi do zdjecia.
    A tym defektem samolotu to tez wyglada mi na farse. Adrian okazal sie chlopem bez jaj. Jako naczelny dowodca powinien opierniczyc pilotow, obsluge i natychmiast rozkazac lot do Warszawy. Ojczyzna czekala, trzeba bylo pojsc na msze i przygotowac sie do wyjazdu na narty.

    • To rejsowy był samolot, więc pan Maliniak mógł co najwyżej rozkazać żonie żeby siedziała cicho i nie pyszczyła

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.