OBYCZAJE

Już nawet książki spokojnie spalić nie można

Jeśli wierzyć plotkom, to prokuratura wszczęła ponoć śledztwo w sprawie spalenia książki. Książka okazała się być egzemplarzem tzw. nowego testamentu, co mogłoby sugerować, że z jakiś powodów tej akurat książki nie wolno palić ani nawet wyrzucać na śmietnik. Dziwi nieco refleks prokuratury, bo do sfajczenia doszło podczas ubiegłorocznego festiwalu Przystanek Woodstock. Czyli kolesie potrzebowali bez mała dziewięć miesięcy by skumać w czym rzecz.

Oczywiście prawda jest taka, że prokuratura to wcale taka bystra nie jest i o procederze palenia literatury ma blade pojęcie, bo gdyby nie donos schizoli z Frondy, pies z kulawą nogą by w tej sprawie nawet ogona nie podniósł.

W czym rzecz… Ano w tym, że na każdym festiwalu gdzie spotykają i potykają się o siebie dziesiątki a nawet setki tysięcy widzów, tyle jest poglądów i postaw ilu tych widzów. Katolicy potykają się o ateistów a anarchiści o narodowców. Pełno jest też takich różnych spryciarzy, którzy korzystając z okazji i zamieszania, robią swoje małe biznesy. Wciskają ludziom wszelaki, mniej lub bardziej przewidywalny kit. Tak było i w tym przypadku.

Oto relacja jednego z młodych ludzi.

„Chodzi tu pełno osób wciskających ludziom biblie, w tym egzemplarz „Biblii festiwalowej” ostrzegający młodzież przed anarchizmem, punkiem, rastafarianizmem, buddyzmem i Hare Krishna, bo to prowadzi do praktyk okultystycznych i wstrzykiwania marihuany. Wzięliśmy, poczytaliśmy sobie, pośmialiśmy się, zrobiliśmy podkładki pod nogi a potem spaliliśmy”.

No i w zasadzie to wszystko, cała sprawa dość syntetycznie została wyjaśniona.

Generalnie jako miłośnik książek (bo ja z tego wymierającego już pokolenia) nie przepadam za ich niszczeniem, ale zdarza się, że niektóre pozycje wystawiam grzecznie na śmietnik, bo nikt ich po prostu nie chce. Nie palę ich, bo to za dużo zachodu, a poza tym palenie książek kojarzy mi się źle.

Są jednak tacy, którzy na działce w piecu rozpalają właśnie starymi i mocno zdezaktualizowanymi książkami, których nie chcą, nie są im potrzebne, lub których po prostu nie lubią. Mają do tego pełne prawo. Skoro jestem właścicielem książki to mogą z nią zrobić co mi się podoba i nikogo w tej kwestii nie muszę pytać ani o radę, ani tym bardziej o zgodę.

Jeśli więc jakiś wędrowny księgarz, plątający się po festiwalowym terenie, wręczył komuś książkę, to obdarowany stał się właścicielem owej książki. Jako właściciel ma prawo z nią zrobić co tylko chce. Przeczytać ją, nie czytać jej, włożyć do plecaka, zrobić z niej podnóżek lub podkładkę, wręczyć komuś innemu, lub wyrzucić do kosza. Ma też prawo ją spalić, bo nie ma żadnej prawnej regulacji, która by tego zabraniała.

Jeśli mój znajomy może na działce palić dziełami Lenina (znam takie przypadki), to ktoś inny równie dobrze może zjarać ów nowy testament, lub cokolwiek innego, czasami nawet wartościowego. Oczywiście może się to komuś nie podobać, ale na tym sprawa się kończy. Więc dochodzenie teraz kto spalił testament a nie „Raz do roku w Skiroławkach” jest procederem tyleż czczym co i śmiesznym. Książka to książka. Papierowa jest więc się pali.

Kto książki nie szanuje ten kiep, ale w żadnym wypadku przestępca. Więc prokuratura powinna znaleźć sobie inne zajęcie, a we Frondzie jak się nudzą, to niech na podwórku w ramach retorsji spalą sobie Pottera (dla bardzo wielu to coś wartościowszego niż biblia), bo jeśli chodzi o bajki to mniej więcej ten sam ciężar gatunkowy, choć Potter akurat jest zdecydowanie a nawet nieporównywalnie lepiej napisany. Więc amen i z bogiem koledzy!

3 odpowiedzi »

  1. W tym przypadku zależy od kontekstu. Jeżeli byli świadkowie lub zostało to sfilmowane – ważne jest to co zostało powiedziane i z jaką intencją. Jeżeli nic nie znajdą na tzw. obrazę uczuć religijnych (bo zapewne o to kaman) mogą co najwyżej ukarać za stworzenie zagrożenia pożarowego (o ile faktycznie było). A co do palenia to jestem przeciw i tak dużo syfu lata w powietrzy, niech oddadzą do recyclingu ;]

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.