EXTRASY

Kawałki życia: Nagrody, kanibalizm plus pis-elita

Tytuł mistrza precyzyjnej informacji AD 2018, zdobędzie najprawdopodobniej rzecznik Trybunału Konstytucyjnego Robert Lubański. Oto fragment jego oświadczenia: „W Fakt Gazeta Codzienna z 19 marca 2018 roku (…) podano nieprawdziwe informacje, z których wynika, że na nagrody wydano 1,6 miliona złotych, podczas gdy na nagrody wydano 1 578 650 zł”. Rzeczywiście, należy przyznać, że bulwarówka Fakt przegięła pałę. Podała wysoce nieprecyzyjną, krzywdzącą i absolutnie niezgodną z prawdą informację o wysokości nagród. Tym samym dała do zrozumienia, że personel tak zwanego Trybunału to wyjątkowo pazerne towarzystwo. Tymczasem tak nie jest. Drodzy Państwo, wbrew sugestiom na granicy pomówienia, trybunałowy estabilshment to uczciwi i skromni urzędnicy pańskiej winnicy, a nie jakieś tam pazerne chuje.

Dziennikarska Eliza Michalik, o poglądach dalekich od prawicowych, czyli ktoś normalny jednak, nie zwiodła mojego oczekiwania. W rozmowie z Onetem wywaliła prosto z mostu. „Kościół mnie zawiódł. Nigdy się po nim wiele nie spodziewałam, ale myślałam, że jednak w obliczu jawnej podłości, próby czynienia z drugiego człowieka niewolnika, to Kościół powie „Stop. Braliśmy działki w ramach rządowo-kościelnej komisji majątkowej, nachapaliśmy ileś tam miliardów, próbujemy wprowadzić prawo religijne, mamy porażkę ewangelizacyjną (…) Kościół polski jako już jeden z nielicznych na świecie ma nierozwiązane afery pedofilskie. Od dwóch tygodni nie ma dnia, żebym nie otworzyła gazety i nie przeczytała, że ksiądz kogoś zgwałcił. Księża zabijają ludzi. Gwałcą dzieci i zabijają ludzi, zabijają dzieci. Niszczą ludziom życie, robią to też w sensie psychicznym. Są pełni pogardy do ofiar”. Inwektyw katolubnych nie będę cytował, poprzestanę jedynie na ogólnym wniosku który z tych komentarzy płynie. >>> Jeśli komuś – takiej na przykład Michalik – nie za bardzo podoba się, że księża gwałcą dzieci na potęgę, a ich korporacja czyli kościół to skrzętnie ukrywa, bagatelizuje, lub winę zwala na ofiary, oraz na czubku biskupiego chuja staje kombinując jak tu ukryć sprawców, by nie zostali ukarani, to dla takiego kogoś – takiej na przykład Michalik – nie ma miejsca w Polsce. Warunkiem udowodnienia swej polskości, patriotyzmu, oraz tym samym pozwolenia na mieszkanie w Polsce, jest zgoda na gwałcenie dzieci przez księży i nie dzielenie się tą wiedzą z nikim, nawet z panem bogiem. No to z bogiem!

W Szklarskiej Porębie pewna niewiasta miała ochotę na grillowane wafelki. Weszła więc do kościoła, potem do zakrystii, gdzie znalazła tak zwane hostie i jak gdyby nigdy nic zaczęła je podgrzewać w naczyniu liturgicznym. Wafelki się zwęgliły, bo ona prawdopodobnie przysnęła (środek nocy był tak na marginesie). Kiedy przyjechała policja i damę wybudziła, ta chciała pochlastać się nożem od tapet, ale kulsony sprawnie ją od tego pomysłu odwiedli. >>> Pytanie za co teraz odpowie, czy za włamania do zakrystii, czy może jednak za próbę nieautoryzowanego przygotowywania potrawy noszącej znamiona kanibalizmu. Na razie jedno nie ulega wątpliwości, że zostanie poddana tak zwanej ekskomunice, czyli innymi słowy wypierdolą ją po prostu z kościoła. Będzie to kara dotkliwa, która najpewniej na sprawczyni nie zrobi jednak szczególnego wrażenia. >>> Cała historia rodzi też dodatkowe konsekwencje i niedogodności dla ludności rodzimej. Oto decyzją biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego cała diecezja jak długa i szeroka modli się teraz o wybaczenie. Fachowo nazywa się to bodaj „dniem ekspiacji i wynagrodzenia za dokonaną haniebną profanację”. Niestety, wiele wskazuje na to, że bogu to wszystko totalnie wisi.

Grudziądzki działacz PiS Wiesław Żurawski (foto), recenzuje swoje miasto w dość oryginalny sposób. „80% grudziądzan to potomkowie komuny, LWP i ORMO” – pisze. Z wyłączeniem oczywiście jego samego, bo on, jak to pisioor, jest w tych 20 przyzwoitych procentach. Ale to nie wszystko, bo były radny Żurawski się rozpędza. „Mieszkańcy Grudziądza we krwi mają wszystkie zboczenia, to są dzieci z probówki in vitro, złodziejstwa, afery, ambergold, foss, kamienice i wszystkie dewiacje. To są ci, którzy nawet 20 lat nie byli u spowiedzi!” (PiSownia oryginalna). Udziela też porady jak sobie z tym wrzodem poradzić. „Trzeba poczekać, aż odejdą albo wyprowadzić się do Torunia – to jest normalne miasto, uniwersyteckie, prawicy”. Nie wiem czy w Bydgoszczy jest zoo, ale jeśli jest, to koniecznie zamknijcie Żurawskiego w klatce, będzie niewątpliwą atrakcją w rozpoczynającym się powoli sezonie. Najlepiej gdzieś w okolicach orangutanów, bo one chętnie biją po mordzie.

Chciałem jeszcze napisać o wyroku skazującym na grzywnę gdańską radną PiS i znaną lokalną miejscową troglodytkę Annę Kołakowską (za ochotę golenia głowy pewnej posłance), oraz o pośle Januszu Sanockim („w dyskusji o aborcji nie ma miejsca dla kobiet. (…) ja to jednak trochę lubię te dziewczynki hue hue hue”), ale przemyślałem sprawę. Nic nie napiszę, bo byle łajnem się nie zajmuję. (r)

1 odpowiedź »

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.