Wyjątkowa kondycja umysłowa księży

Dwa tyleż interesujące co i bulwersujące przykłady aktywności panów księży, których rozpasanie w ŁRzeczpospolitej Pisowskiej jest coraz bardziej widoczne. Byłoby to może nawet śmieszne, gdyby nie było tak groźne. Bo to, że generalnie w masie swojej są to idioci to wiemy, ale niestety są to idioci całkowicie bezkarni i największy idiotyzm oraz skurwysyństwo uchodzi im płazem.

KSIĄDZ LUSTRATOR

Prostki to wieś (dość duża, wedle niektórych nawet misto) w powiecie ełckim. To zagłębie muzyki disco polo, co częściowo może coś tam tłumaczyć. We wsi tej rząd dusz sprawuje niejaki pan proboszcz Śmiarowski, który usiłuje też zastąpić IPN. Właśnie zażądał zdekomunizowania ulicy 1 Maja przy której mieści się jego parafia.

Katabasik dowodzi, że data owa „jednoznacznie wiąże się okresem stalinizmu, przede wszystkim z komunistycznymi pochodami pierwszomajowymi”, czyli podlega przymusowej i obowiązkowej dekomunizacji. Czyli widzicie, że idiota pierwszej wody. Wedle IPNu – nota bene trudniej znaleźć bardziej zatwardziałego i momentami całkowicie bezrozumnego lustratora – „mimo że dzień 1 maja był celebrowany jako oficjalne święto państwowe w krajach totalitarnych (…), samo święto ma rodowód wcześniejszy niż systemy totalitarne”. Innymi słowy nie ma najmniejszych podstaw, żeby tę datę dekomunizować a nazwy ulic zmieniać.

Ksiądz nie przyjmuje tej wykładni do wiadomości, bo on jako ksiądz wszystko wie lepiej i dalej zabiega o dekomunizację. Naciska, bruździ, wygraża z ambony, organizuje publiczne zgromadzenia, nagabuje, można rzec, że szantażuje wiernych i brutalnie zakłamuje historię, podporządkowując ją własnym interesom. Wedle mnie mamy tu do czynienia z przypadkiem dość zaawansowanego stanu chorobowego.

Co jest zaś tu wisienką na torcie? Ano to, że ulica 1 Maja, jak ją już ksiądz zdekomunizuje, ma się nazywać… Chrystusa Króla Królów! Księżulo tak to tłumaczy.

„Nadanie ulicy imienia „Chrystusa Króla królów” jest opowiedzeniem się po stronie Boga. Po takiej nazwie, publicznym wywyższeniu Chrystusa, mamy prawo oczekiwać szczególnej opieki dla Prostek”

Nawet u tamtejszych licznych zatwardziałych katoli, pomysł ten wywołuje jednak odruch wymiotny. Nie kryją, acz obowiązkowo anonimowo, swojego oburzenia a czasem rozbawienia.

„Na tej ulicy się toczy całe życie wsi, w tym też to nocne. Tu są kluby, sklepy z alkoholem otwarte do późna i często się zdarza, że jeden z drugim nawaleni leżą na ulicy. Do tej pory rzygali na ulicy 1 Maja, teraz rzygać będą na Chrystusa Pana”.

No ale coż… Z idiotami tak często bywa, że wydaje im się iż są genialni. Klecha z Prostek uważa się za nieomylnego i jak znam życie, oraz bogobojność zalegającej w okolicy pisbiomasy, pewnie swój plan wcześniej czy później zrealizuje. Na koszt i ku zgorszeniu mieszkańców. No chyba, że wcześniej ktoś (zdarzało się już, oj zdarzało…) ktoś wystawi go za drzwi.

KSIĄDZ KILLER

Inny duchowny, tym razem z Karkowa (Małopolska niestety) modli się o „szybkie odejście do Domu Ojca” papieża Franciszka. Problem jest tu o tyle złożony, że to nie tylko ksiądz, ale przy okazji też … profesor i były rektor krakowskiego seminarium duchownego. Tak na marginesie współczuję absolwentom, którzy wyszli spod reki pana profesora, który wabi się Staniek. Pod koniec lutego w kościele Sióstr Felicjanek wygłosił homilię w której bez ogródek walnął z grubej rury.

„Modlę się o mądrość dla papieża, o jego serce otwarte na działanie Ducha Świętego, a jeśli tego nie uczyni – modlę się o szybkie jego odejście do Domu Ojca. O szczęśliwą śmierć dla niego mogę zawsze prosić Boga, bo szczęśliwa śmierć to wielka łaska (…) Franciszek na wysokim świeczniku, pod presją układów, wyraźnie odchodzi od Jezusa”.

Krakowską kurią od pewnego czasu dowodzi biskup Jędraszewski, który mino upływu już prawie miesiąca, w żaden istotny sposób nie odniósł się do słów swojego podwładnego, poza w zasadzie przed chwilą wydanym oświadczeniem, że czuje „żal” i „ból”. Ból prawdopodobnie jest fantomowy albo urojony. No, ale wiemy kim jest Jędraszewski, więc jest to nawet zrozumiałe. Klucząc i długo milcząc, być może w skrytości swego mocno pokręconego ducha, zgadza się z kontrowersyjną tezą swojego uczonego kolegi, nota bene byłego członka Komitetu Nauk Teologicznych PAN.

Zbagatelizował bym może całą tę historię, gdyby słowa te padły z usta jakiegoś szeregowego, ciasnego umysłowo i zapijaczonego wiejskiego klechy. Nawalił się to i pieprzy głupoty. Ale tak nie było. To słowa które głośno i publicznie wypowiedział prominentny przedstawiciel stanu duchownego, stanu, który to stan rości sobie coraz większe i coraz mnie skrywane pretensje do rządzenia krajem i ustanawiania moralnych standardów dla swoich owieczek. A niektóre owieczki jak coraz częściej i wyraźnie widać nauk słuchają i coraz śmielej po pastwisku hasają. Zaraz nawet wilki zaczną się ich bać. (r)

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 myśli w temacie “Wyjątkowa kondycja umysłowa księży

  1. Chrystusa Króla królów, Sułtana sułtanów, Cezara cezarów i Pierwszego Sekretarza pośród pierwszych sekretarzy.
    To zdaje się skryptura utożsamia brzydkie myśli i pragnienia z grzechem. Ja chowałem się na świerszczykach, dlatego nie czuję wyrzutów sumienia zanosząc intencje do Kali, żeby Franek, Staniek i cała reszta tego bydła pogalopowała czem prędzej do krainy Wiecznych Łowów.

  2. A swoją drogą, fajny to kraj w którym ozdobą akademii nauk jest komitet „nauk” (w liczbie mnogiej, na dodatek!) teologicznych.

  3. Ten „BISKUP” powinien się leczyć na nogi ,bo na głowę to już za późno !
    Macierewicz powinien GO zatrudnić w swojej komisji

  4. Jędraszewski może ból czuje, ale chyba dlatego, że to nie jego słowa będą teraz wskazówką dla zastępów pasterzy i tysięcy ich stad…Szkoda słów. Ksiądz-katecheta mojego sąsiada (13 lat) wyjaśniał klasie ostatnio, dlaczego innowiercy są wrogami ludzkości w ogóle, a Polski – szczególnie. Natomiast autor mojego sąsiada (40 lat, wykształcenie średnie) bardzo jest zadowolony, że – cytuję: „wreszcie ktoś wbije coś sensownego do głów tym bachorom”. Po ostatniej wymianie zdań z sąsiadami nie jestem w stanie się przejąć intencjami modłów księdza profesora, biskupów etc. Pozdrawiam (raczej zasmucona niż rozbawiona tym razem).

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.