Jak ukarać pirata i nałożyć sobie stryczek

Patrol drogowy Kulsonów z Ostródy namierzył i skutecznie zatrzymał (obyło się bez strzałów w powietrze) pirata drogowego, gnającego, kolokwialnie mówiąc, ile fabryka dała.

Kulsony, wystawili mu mandat plus doliczyli punkty i wtedy się okazało, że klient dawno już przekroczył dozwolony limit 24 punktów. No to zatrzymali mu paro jazdy. I tak oto zrobił się dym.

Bo tym tak bezwzględnie ukaranym, okazał się jeden z ważnych dyrektorów CBA. Policjanci niewzruszeni rangą i stanowiskiem pacjenta nie odstąpili jednak od tak zwanych czynności służbowych,  można uznać za kolejny sygnał świadczący o tym, że policja traci pion i orientację w terenie, i nie wie co czyni. Tam w stolicy inne Kulsony, ich koledzy, z narażeniem zdrowia i życia pałują totalnych i agresywnych demonstrantów, szykują się do poważnej operacji ochrony miesiączki, a tu w najlepsze szykanują przedstawicieli władzy (znamy jego nazwisko, z wnioskiem o medal wystąpimy do ministra) z niemałym trudem podnoszących ojczyznę z kolan. Sami przyznacie, że źle się dzieje.

Wniosek który mi się teraz nasuwa, sprowadza się do tego, że być może do ostródzkiej policji nie dotarła jeszcze dobra zmiana, albo dotarła, tylko dowódcy i odpowiedzialni za morale funkcjonariuszy, z jakiś powodów nie przekazali wytycznych w dół, do personelu. Bo gdyby przekazali, to nikt nie śmiałby zatrzymywać, a na dodatek pozbawiać prawa jazdy prominentnego przedstawiciela służb walczących z poświęceniem o naprawę Rzeczpospolitej.

Chętnie więc byłbym przy rozmowie komendanta (czy jak on tam się zowie) tej komendy powiatowej, z komendantem wojewódzkim, bo być może, a nawet napewno, padły bądź padną tam epitety, których najprawdopodobniej jeszcze nie znam. Nie pogardziłbym też podsłuchaniem rozmowy wychowawczej,  tegoż spionizowanego komendanta powiatowego z tymi służbistami z patrolu, którzy okazali się bezmózgami. No bo gdzie oni mają rozum? Skoro już zobaczyli z kim mają do czynienia, to zamiast czapkować do ziemi i własną chusteczką przetrzeć mu przednią szybę, to oni mu mandat wlepili, plus zarekwirowali prawo jazdy. Chłopcy, przykro mi to mówić, ale za brak rozumu i refleksu, trzeba płacić frycowe. Należy wam się zjebka jak nic.

Teraz, ponieważ jest mandat, czyli mleko się wylało, trzeba będzie to wszystko posprzątać. Trzeba będzie wytłumaczyć suwerenowi, że dyrektor to żaden tam pirat, tylko ofiara głupawych i nierozgarniętych policjantów z prowincji, złogów pewnie poprzedniej epoki.

Wyobraźcie sobie przeto – taką teorię tu lansuję – że te ćwoki swą postawą sparaliżowali ważną misję CBA. A przecież pan dyrektor prosił i perswadował – tu konfabuluję – „Co wy tu kurwa pajacujecie? Wiecie kim jestem? Na akcji jestem czubki jebane. Wszystkich was wypierdolę z roboty, doigraliście się”. Oni mimo tego pozostali nieugięci.

Tak, na sto procent należy przyjąć, że dyrektor był w tajnej misji i złamał przepisy ścigając przestępcę, obywatela RP dybiącego na władzę, poprzez nielegalny transport białych róż mających sparaliżować kolejną miesiączkę. Przekraczał więc prędkość pan dyrektor służbowo i dla dobra i bezpieczeństwa Rzeczpospolitej, co oznacza, że mandat najdalej jutro zostanie anulowany. Los policjantów rozstrzygnie się pod koniec tygodnia. Będą mogli mówić o dużym szczęściu jeśli prezydent ich ułaskawi.

Bilans będzie więc w sumie taki, że on stracił prawko, ale natychmiast je odzyska, oni zaś stracą robotę bez najmniejszych szans na jej odzyskanie. A komendant tego posterunku w tej pipidówie, niech szybko kwiaty do Warszawy śle z przeprosinami, tylko na boga jedynego, nie róże, nie róże!

[Ważna informacja dla prawników, reprezentantów prawnych stron i innych sępów: ta notatka ma charakter prześmiewczy a wyciąganie z tego zbyt daleko idących wniosków jest niezasadne]

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

3 myśli w temacie “Jak ukarać pirata i nałożyć sobie stryczek

  1. Konfabulujmy dalej. Pan dyrektor po wszystkim miał następującą refleksję: „Przez to jebane CBA nie można się już wyłgać łapówą od mandatu”.

  2. Czy kandydatów na Kulsonów nie uczą przypadku zatrzymania samochodu wiozącego Jego Fluorescencję Przewodniczącego Epidiaskopu Polski Arcybiskupa Michalika? Toż to abecadło. Tamten policjant i jego rodzina zostali zniszczeni za zatrzymanie polskiego tutti czarnej mafii, za samobójczą, świętokradczą głupotę.

  3. Jechalby, taki buc, w kolumnie, ze sloniami i kadzidlem, to by posterunkowi wiedzieli, jak sie zachowywac, i jak dlugo lezec plackiem w kurzu przydroznym.
    Bo jak wladza, to przeciez i oprawa powinna byc odpowiednia.
    Ale, po niezbednych ruchach, opisanych przez Rebe, zmieni sie i sposob podrozowania wladzy. Kolumna, slonie i kadzidla.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.