EXTRASY

Przepis dla ministrunia Glińskiego

Jakieś parę dni temu pojawiła się informacja, że ruskie ministerstwo kultury (oni też mają kulturę i dziwactwa) nie wydało zgody na wyświetlanie w kinach angielskiej komedii o Stalinie. Film opowiada o wydarzeniach z marca 1953 roku, kiedy to towarzysz Stalin zdechł, a co przeraziło, ale też uradowało jego otoczenie.

◊◊

W każdym razie kiedy już pierwszy szok minął, towarzystwo rzuciło się sobie do gardeł walcząc z całą bezwzględnością o schedę po ukochanym przywódcy, mordercy i dyktatorze. Wyobrażam sobie, co to będzie się działo jak za czas jakiś odejdzie nam Naczelnik i już widzę te wiejące wiatry i spadające liście. Różnica będzie tylko taka, że Angole zrobili komedię, my zrobimy dramat i nakażemy wyświetlanie go we wszystkich kinach Europy.

W Moskwie uzasadnienie zakazu było tyleż krótkie co i jednoznaczne.

„To paszkwil, prowokacja mająca na celu przekonanie nas, że i kraj i naród mamy okropne, a rządzący nami to durnie. NIe można tego publicznie pokazywać”.

To słowa Jeleny Drapeko z komisji kultury w Dumie, powiedzmy takiego marnego odpowiednika naszej Eli Kruk po prostu. Marnego, bo nie ten urok, nie ten styl a i gardło pewnie nie te.

Film więc przepadł. Szczerze mówiąc, to mam serdecznie w dupie to, czy ruscy film obejrzą, czy też w ogóle się o nim nie dowiedzą, natomiast doceniam światłą myśl dozowania emocji i wrażeń, co z kolei bezapelacyjnie powinno się spodobać ministrowi Glińskiemu.

To wybitny aparatczyk, o mentalności towarzysza z poprzedniej epoki i już nie raz sygnalizował, że do cenzurowania sztuki rączki to aż mu się trzęsą niczym alkoholikowi po trzydniowym delirium. Ruskiego pomysł powinien więc czym prędzej być sklonowany. Unikniemy w ten sposób wielu nieporozumieniom, zażegnamy wiele niebezpieczeństw, trendów i mód zgubnych, szkodliwych, celowo destrukcyjnych a nawet obrażających godność, rozum i poczucie dumy narodowej.

Należy pamiętać, że jesteśmy w fazie budowania nowego społeczeństwa, kształtowania nowych, odpowiedzialnych postaw i wysiłek jaki jest wkładany w odbudowę narodowego i ideowego morale, nie może być obracany w niwecz przez nieodpowiedzialne produkcje, wyświetlane jak się komu podoba i gdzie się komu podoba.

Po to jest ministerstwo kultury, żeby nad tym zapanowało.

Narodowi trzeba udostępniać rzeczy godne udostępniania, a nie propagandową sieczkę produkowaną przez lewaków z Europy i przy pedofilii i seksoholików z Ameryki a na dodatek Żydów.

Tak nam dopomóż bóg i chuj!

◊◊

Tworzymy nawet już prawo, które pozwoli nam nad tym zapanować, a nowelizacja takiej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, to krok w dobrą stronę. Sądzę, że da to wspomnianemu ministerstwu dziwactwa (lub powołanej przez nie specjalnej komisji, powiedzmy takiej na wzór amerykańskiej komisji McCartego z lat 50), oraz Glińskiemu osobiście, szerokie możliwości działania i wpływania na kulturę, w tym nieograniczone wprost możliwości kształtowania polityki repertuarowej, zarówno własnej jak i zagranicznej. Na zasadzie daj mi człowieka/książkę/film/przedstawienie a ja już paragraf na to znajdę.

Przemysł filmowy zwłaszcza (wiem, przesadzam z tym przemysłem), zostanie więc poddany drobiazgowej kontroli, bo film to przecież najpotężniejszy władca zbiorowej wyobraźni. Agenci z całą surowością będą reagowali na oznaki krytykowania, czy też przedstawiania w krzywym zwierciadle polskiego, narodowego i patriotycznego stylu życia, że o historii nie wspomnę.

Po znowelizowaniu stawu o IPN i wprowadzeniu przepisów uzupełniających, żadne „Pokłosie” nie będzie już miało szans na powstanie. Żadna „Ida” się nie przeciśnie. 

Bez wątpienia idąc z prądem przemian i odpowiadając na zapotrzebowanie, rychło powstanie też kodeks moralności, bo etos świętoszków i poppatriotów musi zostać spisany i jasno musi określać co wolno i co przystoi, a co zakazane i naganne.

A tam będzie stało jak wół, że naród polski jest bohaterski, nigdy się nie świnił, nigdy nikt nie kolaborował, nie donosił i nie denuncjował. Pogromy to wymysł środowisk nam obcych narodowo, ideowo i kulturowo, a kto twierdzi inaczej jest donosicielem, krętaczem i najemnikiem obcych interesów. W kodeksie dodatkowo zostanie też zapisane, że każdy film musi prezentować odpowiedni poziom moralny. Czyli żadnego seksu przedmałżeńskiego, żadnego seksu pozamałżeńskiego, żadnych scen z kaczkami i z myśliwymi polującymi na kaczki, zero nagości, związków par mieszanych (on muzułmanin ona katoliczka, lub na odwrót), par homoseksualnych, no i oczywiście lewaków i ateistów.

Tak to będzie wyglądało i dam się po raz drugi obrzezać jeśli się mylę. Więc oglądajcie teraz na wyścigi co można i jak leci i póki jeszcze można i póki Gliński nie przeczytał tego co piszę. Bo jak przeczyta to dupa blada, pozamiatane będzie.

3 odpowiedzi »

  1. Rozumiem twoją (eufemicznie mówiąc) niechęć do putinowskiej Rosji. Ale co za dużo to niezdrowo. Sugerować, że rosyjska biurwa ma słabsze gardło od naszej, to obraza całego rosyjskiego narodu, jego dziejów, tradycji i honoru. Tak, to i wojnę z naszym sąsiadem możesz sprowokować. A żeby dowieść, że Rosjanom wcale nie są obce szlachetne odruchy, anegdota o Czapajewie (kto nie wie, byl taki czerwony bohater wojny domowej). Ludzie Czapajewa zlapali białogwardyjskiego szpiega, a ten za cholerę nie chce nic powiedzieć. – Paznokcie wyrywaliście? Tak jest, towarzyszu Czapajew. Ale swolocz milczy. A jaja prądem? A jakże, ale swolocz dalej milczy. No to wlać mu do gardła litr wódki, a rano ani kropli kwasu spod ogórków. No, co wy, to warzyszu Czapajew, przecież my nie bestie, my czerwoni partyzanci.

  2. Wielce Szanowny Jahu – Redaktorze Naczelny etc.etc. !!!
    Mogę uwierzyć, w opowiastkę o Czapajewie – bo czemu nie !!! Mogę uwierzyć, ze pan Gliński jest ministrem od kultury i dziedziczenia – bo czemu nie !!!!! Nie uwierzę jednak, ze istnieją kobiety o tak długich nogach – jak ta, która prezentujesz z napisem „CENSORED” – tam gdzie trzeba. To jest jakiś propagandowy trick z Twojej strony. Podaj adres – sam sprawdzę !!!!!

  3. PiS to zakamuflowana opcja rosyjska, dlatego polski rząd zrobi to co każe mu centrala w Moskwie. To prawda co mówią o sobie pislamiści, że są jedynymi prawdziwymi patriotami – rosyjskimi.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.