EXTRASY

Szorty miss Derwish (32)

Się narobiło, nie ma co. Przyjęta w piątek przez wasz sejm ustawa, knebluje usta i straszy więzieniem tych, którzy na temat stosunków polsko-żydowskich mają nieco inne zdanie, niż ma władza. A władza może wszystko.

Władzę zaś najbardziej irytowały słynne już (dzięki wam oczywiście) „polskie obozy śmierci”, choć przy okazji załatwili parę innych, drażliwych kwestii. Zapis jest taki:

„Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie (…) lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości”.

Mnie najbardziej niepokoi ta druga część zapisu, która de facto sprowadza się do tego, że w ogóle nie będzie można mówić o jakichkolwiek niegodziwościach popełnianych przez Polaków (także po wojnie), nie narażając się na pójście do kicia. Tylko czekam jak z podręczników historii znikną pojęcia pogromu kieleckiego czy Jedwabne (a są w ogóle w tych podręcznikach?) a dostępne dotąd w IPN dokumenty na te i na inne drażliwe i bardzo niewygodne tematy, zostaną utajnione, a może nawet zniszczone, jako niewiarygodne, z gruntu fałszywe świadectwa historycznej rzeczywistości. [•••]

Rzecznik waszego rządu Kopcińska mówi:

„Przepisy, które chcemy wprowadzić mają jeden cel – pokazywać prawdę o straszliwych zbrodniach popełnianych na Polakach, Żydach i innych narodach, które były w XX wieku ofiarami okrutnych totalitaryzmów”

To bzdura i czcza propagandowa gadka, bowiem „prawdę o straszliwych zbrodniach” znamy wszyscy, znamy ją od dawna, czyli od zawsze i od zawsze się ona nie zmieniła. Tak, zrobili to niemieccy naziści, ale bywało, że przy współudziale autochtonów, jeśli nawet nie czynnym współudziale, to mentalnym napewno. Byli ludzie którzy temu kibicowali, mniej lub bardziej otwarcie, bo wśród najwspanialszych dziesięciu, zawsze znajdzie się przynajmniej jedna kanalia (dotyczy to również nas żydów, żeby nie było…).

To złożona oczywiście kwestia, ale też doskonale znana od lat i dobrze udokumentowana i nie wymaga definiowania od nowa.

Ja wiem, że Polacy mają mega pierdolca na temat swojej wspaniałości, rycerskości i odwagi, ale są jednak granice paranoi, których przekraczać nie można. Może te pojawiające się tu i ówdzie (także w Izraelu, nie przeczę) „polskie obozy” to przegięcie i zbyt daleko momentami idące uproszczenie, ale usankcjonowane teraz prawem twierdzenie, że myśmy tylko pomagali nigdy zaś nie mordowali, jest warte mniej więcej tyle ile papier na którym te sejmowe brednie zapisano.

Nie można zakazywać prawem mówienia prawdy, tylko dlatego że jest ona bolesna i niewygodna. No chyba, że żyjecie już w państwie do cna totalitarnym, z komicznym dość dyktatorem. Ale jego fobie i fobie jego dupolizów nie powinny jednak przesłaniać owej po wielokroć tu już wspominanej prawdy. Tylko dlatego, że nie mieści się ona w nowej wyimaginowanej „polityce historycznej”, z gruntu fałszywej, bo zakładającej, że Polacy nie powinni się wstydzić, że Polacy powinni być tylko dumni, że są tylko dobrzy bo takimi ich bóg stworzył, a źli są tylko inni. Może u was takie podejście się mieści w głowie, ale u nas się nie mieści. ♦ Piszę jak jest, nie ma zmiłuj i nie ma to tamto. (City Yafo, IL – Dizengoff St – Aroma Cafe).

6 odpowiedzi »

  1. Jestem niezmiernie ciekaw, w jaki sposób zamierzają wyegzekwować to prawo, gdy podobna publikacja ukaże się np. w USA. Ziobro zażąda ekstradycji?

  2. ”Polskie obozy smierci” maja korzenie w USA, a konkretnie uzyl tych slow Obama bodajze w 2010, odznaczajac Jana Karskiego jakims amerykanskim medalem zaslugi za wojenna dzialalnosc tegoz w celu przekazania t zw Zachodowi informacji o eksterminacji Zydow polskich i europejskich w obozach smierci na terenie okupowanej Polski. Amerykanie, a wiec takze Obama jak widac, maja ciagle metne pojecie o Europie, jej granicach i historii, choc w przypadku Obamy, badz co badz czlowieka z o niebo wieksza erudycja niz nieuk i prymityw Trump, troche moze ten lapsus ”polski” dziwic. Owczesny protest z Polski nie byl wiec dziwny.
    Udzial wielu Polakow jakby ”na przyczepke” w akcjach eksterminacyjnych na polskich Zydach w okresie hitlerowskiej okupacji nie jest zaskoczeniem dla nikogo, kto choc troche poczytal publikacje naukowcow i dziennikarzy polskich zainteresowanych tematem ( Gross, Bikont i wielu innych) – polski antysemityzm jest dobrze udokumentowany i tego to nowe prawo polskie juz nie wykresli. Polacy-katolicy, tacy zwykli sasiedzi, korzystali ekonomicznie na eksterminacji Zydow przez hitlerowcow. Niemcy ”oblowili sie” na tej eksterminacji kolosalnie, mniej wazne resztki zostawiajac Polakom i pozwalajac im sie ”wyzyc” na Zydach przez denuncjacje, gwalty, morderstwa. Nie nalezy rzucac kamieniami w szklanym domu! Prawda, jak oliwa, wylynie na wierzch.

    • Jeśli już o „korzeniach” mowa, to sformułowanie „polskie obozy śmierci” pojawiło się w raporcie Jana Karskiego, opublikowanym w USA w roku 1944, właśnie pod tytułem „Polish Death Camps”. Czyli jeszcze w czasie wojny.

  3. Dobrze, że nie słyszałaś Miss R dzisiejszej rozmowy z niejakim Zybertowiczem, ponoć profesorem, który już wie, skąd TAKA reakcja Izraela – oczywiście z powodu restytucji…Ja zaklęłam grubo, i wstyd mi za tego faceta – ale też nie lubię jak Waćpanna (pisząc np „dzięki wam”) przypisujesz mi cechy tej części populacji polskiej do której należy Zybertowicz, ale nie ja, nie moi znajomi, zresztą wielu Polaków nie… A co do przekonania o wyjątkowości ( naród wybrany) to nie jest przypadłość li-tylko polska, nieprawdaż „Może u was takie podejście się mieści w głowie, ale u nas się nie mieści”… Mieści się, mieści, zależy jaka głowa – i u Was i u nas…

  4. O „polskich obozach” mówi i pisze się od dawna, sam się natknąłem w latach 90tych (kiedy zacząłem na dobre korzystać z internetu) na takie określenia – bo za granicą, uważa się, że jeżeli coś jest na czyimś terenie to znaczy, że jest jego i dlatego pojawiły się „polskie obozy” – a że idiotów wszędzie jest dużo, nikt nie sprawdza dalej. Pisałem o tym też w latach 90tych, że jeżeli nic z tym nie zrobimy, świat uzna nas za winnych holocaustu – ale wtedy nie było blogasków i sociali, więc wieść się nie niosła ;]
    Proponuję popatrzeć na to z perspektywy dalszej niż polska – za granicą już usłyszałem, że Polacy są odpowiedzialni za próbę przeprowadzenia genocydu.

    /niżej podpisany nie jest prorządowy.

  5. Co to jest „mentalny współudział”? Pan Harvey Weinstein, hollywoodzki producent filmowy, masowo dupczył aktorki.
    Jego kumple fantazjowali, że też by sobie chętnie podupczyli, ale nic im z tego w praktyce nie wychodziło, bo żadnych aktorek osobiście nie znali. Czy kumple pana Weinsteina winni są mentalnego współudziału w molestowaniu seksualnym tłumów aktorek przez ich przyjaciela?

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.