elity RP

Jak wycisnąć sok z buraka

Prawda jest banalnie prosta. Sok z Buraka wycisnął sok z buraka. Jeden Burak to taki na swój sposób anarchistyczno-zabawowy profil na Fejsie, drugi burak to Tarczyński.

Robienie soku z buraka w tym wypadku polegało na tym, iż w złote usta jaśnie pana posła włożono słowa których (ponoć) nie powiedział, ale które bezdyskusyjnie mógłby powiedzieć, gdyby tylko na to wpadł. Wpierw Tarczyński na antenie TVP Info miał zadeklarować, że PiS „przywróci obyczaje na polskich plażach”, a potem miał poprawić jeszcze na Twitterze. Efekt tego widzicie poniżej na obrazku.

Kiedy nasz kielecki słodziak Tarczyński to zobaczył, dostał kurwicy. A pamiętać należy, że kurwica w połączeniu z ewidentnym nieładem w klepkach, to zjawisko bardzo niebezpieczne, groźne dla zdrowia i życia pacjenta, oraz ludzi którzy przypadkiem znajdą się w jego toksycznym otoczeniu. Wyprowadzony skutecznie z równowagi, poseł Tarczyński pojechał zgodnie ze swym obyczajem i wyssanym pewnie z mlekiem matki specyficznym rodzajem kultury politycznej.

„Śmierdzące kłamliwym łajnem opozycyjne hieny produkują fałszywą grafikę! Zapłacą za to te medialne psy! (…) Moją odpowiedzią będą: po pierwsze proces karny i proces cywilny, a po drugie przyspieszenie prac nad ustawą o fake newsach. (…) Nawet moi znajomi dali się nabrać i byli zbulwersowani, jak mogłem wypowiedzieć takie słowa”.

Tak w pewnym skrócie pan poseł skwitował całą sytuację.

Teraz drobne szczegóły. Co do tych wspomnianych znajomych pana posła (dziwne, że do tej znajomości się przyznają), to mam jednak pewne wątpliwości, bo albo udają, że nie wiedzą o co chodzi, znaczy się przygłupy są, albo go kompletnie nie znają, bo gdyby znali, to by doskonale wiedzieli, że ta meduza zdolna jest do dużo bardziej bulwersujących i wypowiedzi i zachowań. To absolutnie w jego stylu i na jego poziomie, zero zaskoczenia.

Jeśli miałbym zaś bronić szanownego pana Dominika, czyli dowodzić, iż to faktycznie brutalny fake, to sięgnął bym po argument, że tak powiem praktyczny.

Otóż pan poseł nie mógłby tak powiedzieć, bowiem gdyby Tarczyński te burdele pozamykał, to gdzie zabawiali by się jego koledzy? On ma Aguś, więc nie musi, ale niektórzy kumple cienko przędą i przytulny burdelik trzy kamienice dalej, to naprawdę jedyny ratunek dla ich wygłodniałych kaczorków. A poza tym, czy pomysł ten był konsultowany z biskupami (Tarczyński to oczywiście osoba głęboko wierząca), bo przecież oni też mają swoje potrzeby, muszą gdzieś chodzić i ich interes – śmiem twierdzić – jest ważniejszy niż interes Tarczyńskiego i spółki. Więc fejk fejkiem, ale w sumie na dwoje babka wróżyła.

I na koniec rzecz może z mojego punktu widzenia najważniejsza, tyle, że nie wiem do kogo mieć pretensje, do tych od Buraków czy do buraka. Chodzi o to, że na pomysł zrobienia porządków na plażach, to osobiście wpadłam jakieś dwa lata temu z okładem. To mój więc dorobek, projekt autorski i roszczę sobie do niego prawa i na dowód przedstawiam poniżej dowód.

 

W zaistniałej sytuacji proszę przeto o odrobinę szacunku i oddaniu bogu tego co boskie. Żadnych honorariów rzecz jasna nie będę się upominał. To dla dobra sprawy.

3 odpowiedzi »

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.