WIARA

Law odfrunął. I niech będą dzięki

Z dziką satysfakcją przyszło mi donieść, że z tego świata odszedł – jak już zapewne wiecie – kardynał Bernard Law, oskarżany o wieloletnie tuszowanie i sprzyjanie pedofilii w amerykańskim kościele katolickim.

To pizdowata bestia w ludzkiej skórze, do końca i konsekwentnie chroniona jednak była przez kolegów w Watykanie, gdzie znalazł bezpiecznie schronienie i włos z głowy mu nie spadł.

Tam też, w tym Watykanie, odfrunął do ogrodu pana, gdzie takich kutasów jak on jest po kokardę, więc nie będzie się nudził, będzie miał z kim pogadać i podzielić się doświadczeniami. Będzie dymał aniołki i krył tych co aniołki dymają. Ale bez okrucieństwa, bo to przecież jednak niebo.

A jeśli jednak miałby trafić do piekła, to niech też się nie krępuje. To nawet lepiej, bo tam w zasadzie będzie mógł odreagować wszelkie swe życiowe niepowodzenia i pofolgować chuci już bez ograniczeń. Nie będzie musiał nikogo kryć ani przenosić do innej parafii. Niech więc rucha diabły z takim zapamiętaniem z jakim na ziemi z kolegami ruchał dzieci. A warto wiedzieć, że dymanie diabłów, to nie grzech, jeno wyjątkowo zacny uczynek.

Law był arcybiskupem Bostonu w latach 1984-2002, a odszedł po serii artykułów w „Boston Globe”, ujawniających niebywałą skalę pedofilii w tamtejszym kościele. Law sam ochoczo ponoć korzystał ze „świeżego mięska”, jak mawiał, oraz konsekwentnie krył bandytów w sutannach barbarzyńsko gwałcących dzieci. Za wiedzą i całkowitym przyzwoleniem Watykanu zresztą. Jak myślicie, kto był wtedy papą?

O procederze tuszowania pedofilskiej afery opowiada m.in nagrodzony Oscarem film „Spotlight” (w Polsce scenarzysta takiego filmu, też by się pożywił, nie ma co do tego żadnych watpliwości).

Po tym jak mleko się wylało, Law musiał zrezygnować i w te pędy uciekać do Watykanu, zaś cała historia rozwinęła się na tyle, że ujawniono również pedofilię na podobną, przemysłową skalę w ponad 100 innych amerykańskich miastach. Odszkodowania które do dziś płaci amerykański kościół, zrujnowały wiele tamtejszych diecezji.

Z pewnego więc punktu widzenia, możemy być też wdzięczni panu kardynałowi nieświętej pamięci Bernardowi Law, za to, co zrobił dla kościoła, a przede wszystkim dla nas.

Szanowny arcybiskupie Bernardzie Law, pokłon ci składamy. Swoimi czynami rozpocząłeś proces kompletnej dewastacji i upadku kościoła za co jesteśmy ci wdzięczni i tego waśnie dobrego uczynku nigdy mu nie zapomnimy! Za tobą pójdą inni!

Niech więc pan Low – w uznaniu zasług – dalej żyje sobie w piekle, niczym pączek w smole i w tym piekle niech się poniewiera.

2 odpowiedzi »

    • Wykitował nieosądzony i nieukarany, jak i inny mega zbrodniarz stawiany za wzór i chroniony przez JP 2 – Marcial Maciel Degollado.
      Po latach okazało się, że w samej archidiecezji Bostonu ujawniono KILKUSET księży katolickich gwałcicieli dzieci!!
      Drugiego świata oczywiście nie ma, więc zbrodniarze ci pozostali bezkarni.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.