Jak rozmawiać z kolaborantami

Nie wiem czy dziennikarze TVP to już kolaboranci, czy może jeszcze nieświadomi niczego idioci. Choć nie ma co ukrywać, że pojęciowa kalka ze stanu wojennego, bardzo łatwo do nich przylgnęła, nie bez ich zasługi zresztą.

Nie wiem jak z nimi powinno się rozmawiać, jeśli już w ogóle rozmawiać, ale też nie jestem do końca przekonany, żeby z ludźmi TVP rozmawiać językiem, który zaproponował pan Franciszek Jagielski z Łodzi.

Wyzwał on od kurew dziennikarskich funkcjonariuszkę TVP Annę Machińską za co został teraz bardzo widowiskowo zatrzymany. Wieczorem Kurwski napisał donos, a już bladym świtem pacjent był skuty i dostarczony do pierdla. Ziober to naprawdę człowiek błyskawica! I jaki uczynny!

Anna Machińska

Jagielskiemu zrabowano z domu wszystko co się dało zrabować (niby do kontroli), a dodatkowo postawiono mu kuriozalny zarzut „naruszenia nietykalności funkcjonariusza i zmuszania go do zaniechania czynności służbowej”. Czysta komedia!

Powtarzam, na temat metod i sposobu dyskusji narzuconej przez pana Franciszka, można mieć wątpliwości ale ja go usprawiedliwiam, bowiem rozumiem zasadę wet za wet, o czym za chwilę nieco więcej. Należy brać pod uwagę również to, że ci tak zwani dziennikarze TVP, tej wyjątkowo profesjonalnej, ale też obrzydliwej szczujni, to de facto oficerowie polityczni i to jeszcze nie najwyższego sortu. Jeśli dołoży się do tego ich zachowanie, natręctwo i prowokacyjny sposób zaczepiania ludzi, no to niestety muszą się oni liczyć z tym, że mniej odporni na kłamstwa i konfabulacje obywatele, będą wobec nich używali języka agresji, a może nawet fizycznej przemocy. Takie mamy oto czasy, i niech za swoje sińce i poczucie krzywdy, za zniewagi, pretensję mają do tego małego gnoma wujka Jarka, który wszystko to nakręcił.

Ale cała ta sytuacja napawa mnie też nadzieją i tu wracamy do świętej zasady wet za wet.

>>> LOOKNIJ TEŻ TUTAJ: Obywatele szykują się na wojnę!

Bo pewnie zadziała teraz prawo symetrii i szczególną jak widać ochroną ministra Ziobru zostaną objęci także dziennikarze innych mediów, ciągle jeszcze niezależnych i wolnych. Czyli z równie dużym zaangażowaniem i równie szybko, prokuratorzy pana ministra i psy pana Błaszczaka pociągną do odpowiedzialności osobników, którzy dopuszczali się „napaści słownej” oraz „utrudniali wykonywanie czynności służbowych” pracownikom mediów innych niż TVP. I to w sposób o wiele bardziej wyszukany niż pan Jagielski z Łodzi.

Liczę, że skuty kajdankami zostanie, jego dom przeszukamy a komputery i dyski zaaresztowane, pan Jenot Jełop Tarczyński, za falę hejtu i jawnej nienawiści wobec wszystkich niezależnych dziennikarzy, zwłaszcza zaś wobec dziennikarzy Gazety Wyborczej. Ewidentnie naruszał on po wielokroć ich „nietykalność i dobre imię„. Czekam kiedy chuja skują, wrzuca do suki, przewiozą do aresztu, a jak trzeba to i skopią, jak to coraz częściej zomowcy mają w zwyczaju.

Szybko, a nawet w podskokach, policja pospołu z prokuraturą zgarnąć powinni – nad ranem najlepiej – pana wyjątkowego osła Piętę, chociażby za publiczne obrażanie niezależnych dziennikarzy i nazywanie ich „kolaborantami z zdrajcami„. Jak myślicie, czy na myśli miał tych z TVP, czy może jednak z Gazety i TVNu? Na swoim koncie tego typu przestępstw pan Pięta ma zdecydowanie więcej i aż dziw bierze, że dotąd prewencyjnie nie został zatrzymany.

Za groźby karalne wobec niezależnych mediów powinny też grzać celę panie Sobecka i Pawłowicz, plus parę innych prominentnych polityków i funkcjonariuszy PiS, acz zdaję sobie sprawę, że więzienia nie mogą być zapychane tylko pisowcami, a przecież tym właśnie to by się skończyło. Liczę tylko na to, że skoro mogą zrobić rosół z Koguta, więc czemu na przystawkę nie mogą zdyscyplinować i pod murem postawić innych. Ostatecznie żyjemy w modelowym państwie prawa i sprawiedliwości.

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 myśli w temacie “Jak rozmawiać z kolaborantami

  1. Ta kulson dziennikarska powinna występować w mundurze, jak podczas stanu wojennego. Wtedy można by mówić o naruszeniu nietykalności.

    1. Kto wie, może już za chwilę… Obyś nie był złym prorokiem.

  2. Ale ten zomowiec to nie był Kulson, tylko ma przydomek KULFON. Tyle ze zomowcom było wstyd to przyznac przed kamerami, wiec zmienili f na s. To kulfony są wszyscy.Poza tym w wersji f, bardziej przypominało to brzmienie owego zomowskiego zawołania siadaj kulfon. Na pewno KULFON. Podobne do Ira siad… Urocze…

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.