Ile ziarna prawdy w plotce

Nie ma co ukrywać, że ostatnimi czasy pislokale pisparlamentarzystów stały się ulubionymi celami niewybrednych czasem ataków. Drzwi malują (niechlujnie raczej) na czerwono, okna obrzucają gównem, a nawet w ekstremalnych przypadkach usiłują je podpalać. No, taka miłość jest do przewodniej siły narodu i jej przedstawicieli. Miłość toksyczna!

Przy odrobinie fantazji, działania takie można by nazwać ekoterrorem, bo w gruncie rzeczy PiS to substancja i zjawisko szkodliwe dla otoczenia i zdrowia, acz chronione prawem.

Politycy siły przewodniej otrzymują też konkretniejsze groźby, telefoniczne i mailowe, a czasem face to face i jak sami przyznają, zaczynają się bać czyli trząść porami. O tego typu groźbach perorował też słynny poseł Suski.

„Niedawno zgłaszaliśmy do prokuratury e-maile, w których ktoś pisał, że będzie gwałcił kobiety z PiS, podrzynał nam gardła i rozcinał brzuchy”.

Brzmi to źle, acz proszę brać poprawkę na to, że opowiada o tym właśnie pan Suski, czyli facet, który nie za bardzo panuje nad swoimi odruchami, a zwłaszcza nad swoją bujną wyobraźnią, skrytą pod bujną acz liniejącą coraz bardziej czupryną.

W każdym razie nawet jeśli w jakiejś skromnej części jest to prawda, no to jest to prawda niepokojąca i pewnie sam bym się bał gdybym był na ich miejscu.

Żeby było jasne: nie pochwalam zbyt ekstremalnych metod zwalczania politycznych wrogów i nie chciałbym, aby w Polsce w ten sposób rozwiązywano konflikty. Oczywiście zakładam też, że dynamiczna i coraz mniej przewidywalna polska rzeczywistość, może zgotować nam wiele niespodzianek, w tym upowszechnienie się zmodyfikowanej wersji kodeksu Hammurabiego. Ale stanie się tak (jeśli się stanie) na wyraźne życzenie PiS. Oni będą winni takiej sytuacji.  Być może, to co dziś obserwujemy, to tylko przygrywka, preludium do czegoś złego i kompletnie nieprzewidywalnego. Obym po stokroć się mylił!

Przy okazji zauważyć można też ciekawe dość zjawisko socjologiczne. Oto butnym zazwyczaj i pewnym siebie posłom i senatorom rzeczonej partii, zwłaszcza wtedy gdy schowani są i szczelnie chronieni w budynkach parlamentu, jakoś jednak mięknie rura, kiedy zdani są tylko na siebie i czasem oko w oko stają z suwerenem, zwłaszcza z wkurwionym suwerenem, bywa że zakapturzonym, który nie chwyta pewnych dowcipów i kabaret na Wiejskiej zupełnie go nie śmieszy.

No ale tak jakoś porobiło się w tej Polsce, że wszyscy coraz agresywniej skaczą sobie do oczu, a ci idioci z Wiejskiej na dodatek, chcą narodowi dać jeszcze szeroki dostęp do broni. Łatwo sobie wyobrazić co może się dziać.

Niestety, próba racjonalnego wyjaśnienia wszystkich tych negatywnych zjawisk, musi zawierać w sobie alternatywną tezę taką mianowicie, że wszystkie te zamachy i napaści na pisbiura, to szyta grubymi nićmi prowokacja. Takie plotki chodzą. No bo w sytuacji kiedy brak określonych faktów i potrzebnych argumentów, to należy samemu takie fakty sobie stworzyć. Nie był bym przeto zanadto zaskoczony, gdyby się okazało, że za całym tym zamieszaniem stoją umyślni z przekazem dnia wiadomo z jakiej ulicy. Paru panom (niektórzy wypasieni, niektórzy wysuszeni i zwiędli), aż się raczki trzęsą i ślina po brodzie cieknie na samą myśl o rozprawie z „wywrotowym elementem”, sponsorowanym przez „totalną opozycję”. Są już odpowiednie przepisy, wystarczy wykreować fakty. To – mocno raz jeszcze podkreślam – plotki i pewnie insynuacje, ale w każdej plotce zawsze drzemie jakieś ziarno prawdy.

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

2 myśli w temacie “Ile ziarna prawdy w plotce

  1. Wyobrażam sobie jak te „kobiety z PiS” się rozmarzyły na wieść – i to z jakże autorytatywnych ust – że ktoś zamierza im dogodzić i to spontanicznie, a nie tylko w ramach nakazanego przez kościół obowiązku prokreacji (a propos prokreacji: przecież wg PiS gwałt to także wskazany sposób pomnażania populacji naszego wielkiego narodu). Obawiam się jednak, że to tylko obiecanki-cacanki, a mówiąc prościej: wyssane z palca Suskiego insynuacje, bo nie widzę desperata, który – nawet po pijanemu i w imie ideologicznej zemsty – zdobyl się na zgwalcenie Pawlowicz, Kempy, Mazurek czy innej Szydło.

    1. Pokazują suwerenowi filmiki o królikach, to napojone 500+ zaczyna fantazjować o pisiej cipie.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.