POLITYKA

Rekonstrukcja trądu

To był bezsprzecznie cyrk! Po tym, kiedy PiS do krwi ostatniej w bronił sejmie Szydłowej przed Schetyną, parę godzin później osobiście na gałęzi powiesił Kaczyński, przy aplauzie swoich dupolizów. Potem nic już nie mogło być zaskoczeniem. Zwłaszcza rekonstrukcja tego trądu. W zasadzie zamiana przez Kaczyńskiego jednej marionetki na drugą nie ma większego znaczenia. Zakompleksioną gospodynię wiejską, zastąpi wymuskany, cwany i zdaje się nieźle się maskujący karierowicz i fiutek. Robi wam to jakąś różnicę?

Problem może mieć za czas jakiś Kaczyński, bo o ile Szydło mógł bez przeszkód wycierać podłogę i tratować ją jako podnóżek i być po pysku kiedy tylko przyszła mu na to ochota, to z tym Morawieckim tak łatwo pewnie nie będzie. Tylko czekam jak mu się postawi.

Tym bardziej, że wedle krążących plotek, kolega Morawiecki uważa Kaczora za wyjątkowo niebezpiecznego maniaka, ale jednocześnie swego rodzaju przygłupa, z którego – prowadząc wyrafinowana grę – można zrobić posłuszne narzędzie i można go sobie owinąć wokół palca. Zresztą już to się stało. Poważne spięcia między nimi, to kwestia bliskiej wedle mnie przyszłości. Prawie trup versus napalony dupek. To się musi skończyć źle dla trupa.

TO CO NAPRAWDĘ JEST CIEKAWE TO PRZYSZŁOŚĆ SZYDŁOWEJ

Mówią, że może zostanie w rządzie (wicepremier bez teki), co samo w sobie byłoby interesującą układanką. Już to widzę…, te frakcje, frakcyjki, koterie, nieustające, z dnia na dzień przybierające na sile wojny i wojenki, donosy, prowokacje, podjazdy, docinki, kawki z koleżankami, obrabianie dupy bliźnim…, no pięknie, pięknie, palce wprost lizać. Dobra zmiana tak się zakiwa, że nie będzie czasu na żadną, nawet najbardziej chujową i parszywą zmianę.

Z kolei niewątpliwy mistrz eleganckiego, ale i bezpardonowego włażenia w dupę, pan Gowin mianowicie, sugeruje, że „byli premierzy są naturalnymi kandydatami do pełnienia funkcji międzynarodowych”. Wolne żarty! Jaką to  niby „funkcję międzynarodową” może pełnić miągwa dokumentnie na tej międzynarodowej arenie skompromitowana a na dodatek bez języka. Ona z polskim ma poważne problemy a co dopiero z wysławianiem się w jakimś obcym narzeczu. No fucking way, zero kumania! Nie składa to się w jakąś logiczną całość panie Gowin.

Marszałkiem pewnie też nie zostanie, bo grzeczny i do tej pory posłuszny jak pies ze schroniska Kuchciński, zagroził ponoć, że prędzej się obrzeża, niż ustąpi z fotela marszałka. Tak się gość rozdygotał, że nawet skręt pośpiesznie przygotowany przez „Psa” Terleckiego (nikt tak nie potrafi robić skrętów jak on właśnie) na niewiele się zdał i umyślny borman w beemie zapylać na sygnale musiał po coś bardziej konkretnego. Amfa, hera, klej do mebli… tego niestety nie wiemy.

I CO W TEJ SYTUACJI?

Ano w tej sytuacji, okazuje się że nie ma sytuacji bez wyjścia. Oto Szydłowa ma się starać o prezydenturę Warszawy. Nie wykluczam tego, bo prawdopodobnym jest, że Kaczor aż tak bardzo jej nie lubi, że w ten właśnie sposób będzie chciał ją jeszcze bardziej upokorzyć. Bo tu pewnie zginie i zostanie rozdeptana jak glizda.

Ale jakieś niebezpieczeństwo jednak istnieje, przeto zawczasu mam do Was Drodzy Moi i Kochani Warszawiacy zasadnicze pytanie: czy pozwolimy, aby naszym miastem, rządził sołtys z jakiegoś małopolskiego zadupia? Czy jesteśmy gotowi na takie rozwiązanie? Czy ze spokojem przyjmiemy taki akt zniewagi, polegający na tym między innymi, że jakiś kulawy fiut pluje nam w oczy a my to spokojnie znosimy? Tak, Kaczor oprócz Szydłowej chce upokorzyć również Warszawę, za wszelką cenę chce to zrobić, chce się na naszym mieście odegrać za wszystkie te zniewagi których tu doświadczył i za to, że zawsze niezmiennie pokazujemy mu tę cześć dupy w którą może nas pocałować, ale w tym wypadku posuwa się chyba za daleko. Ni Chuja, No Pasaran!

Okej Kaczor, wystaw tego małopolskiego słoika do zawodów, ale licz się z tym, że my słoik rozbijemy, a tobie w rewanżu za obelgi na dobre zepsujemy drugie kolano. I będzie bolało!

3 odpowiedzi »

  1. O konusie trudno powiedzieć coś co jeszcze nie byłoby powiedziane. Androgynizm w połączeniu z paranoją polityczną, to poważne schorzenie. Niebezpieczne jak się okazuje nie tylko dla bezpośredniego otoczenia, ale nawet dla takiego zadupiałego kraju jak ten w całości.
    „…byli premierzy są naturalnymi kandydatami do pełnienia funkcji międzynarodowych” – ten zjeb z koloratką kardynalską miał na myśli siebie.
    „Mówią, że może zostanie w rządzie (wicepremier bez teki)…” Bez na pewno. Za to z zaocznym wyrokiem. Wronki czekają. Nie wiem, czy tam jest oddział kobiecy, ale co za różnica. To coś i tak baby nie przypomina.

  2. To co dzieje sie dzisiaj to pikus do tego co może dziac się w niedalekiej przyszłości. Ten „demiurg” Jarosław K. myśli, że będzie niczym Lenin żył wiecznie. A tu latka na karku i nikt nie wie kiedy mu pisana ta ostateczna ostateczność. I co wtedy?! Już widzę te hordy walczące o władzę, widzę jak największa świnia tego układu zagarnia ją i korzysta z tych wszystkich przygotowanych przez pana K. ustaw . Hulaj dusza, piekła nie ma.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.