Sygnalista, czyli kabel i donosiciel

Na pozór nowe słowo „sygnalista” wyraźnie mnie zelektryzowało. Wkrótce zyska ono olbrzymią popularność, bowiem jego promocją osobiście zajął się pan Kamiński wespół z panem Wąsikiem. To para świetnych fachowców, można na nich polegać. Rozczarowujące jest jedynie to, że nie potykamy się o nic nowego. Ta ekipa z upodobaniem sięga po stare wzorce i rozwiązania.

Wstępnie zaznaczę, że jak dostaję info, że do czegoś zabiera się ów pan Kamiński i ów pan Wąsik, to nie wiem czy wpierw się śmiać, czy może na wszelki wypadek od razu płakać. Na razie się tylko nieśmiało uśmiecham, bo mam do czynienia tylko z pomysłem, acz już zapisanym w formie projektu ustawy. A metoda jest banalnie prosta i – jak już zaznaczyłem – po wielokroć z powodzeniem stosowana w okresie całkowicie dziś niesłusznie uważanym za miniony.

Pomysł pomysłowych Dobromirów z PiS polega na tym, że oto w każdej instytucji, zakładzie pracy, spółce skarbu państwa, instytucji rządowej, samorządzie, gdziekolwiek, będzie działał sobie taki nie do końca określony cizio, który będzie lukał co się wokół dzieje i swoimi spostrzeżeniami będzie się dzielił ze służbami. To on właśnie będzie tym tajemniczym „sygnalistą”, bo będzie „sygnalizował” o dziejących się w firmie nieprawidłowościach. Jeśli Kamiński sądzi, że jest oryginalny i wymyślił coś nowego, no to jest w błędzie, bo po pierwsze do Feliksa Dzierżyńskiego (idol) dużo mu ciągle brakuje, a po drugie takich sygnalistów to my znamy od wieków, choć różnie się wtedy nazywali.

Minister koordynator twierdzi i się zaklina (panie boże zlituj się kiedyś nad jego duszą), że chodzi tu tylko o to, by „zwiększyć zakres wiedzy obywateli o stanie majątkowym osób na wysokich stanowiskach”. Ale mógłby być chociaż precyzyjny.

Tu bowiem chodzi nie o wiedzę dostępną dla nas, szeroko pojętych obywateli, lecz o to, aby wiedzę tę miało tylko kilku starannie wyselekcjonowanych obywateli. Takich Kamińskich, Wąsików, Błaszczaków Kaczyńskich, a może jeszcze dwóch czy trzech innych schizoli. Bo tylko ci obywatele będą wiedzieli co z tak nabytą wiedzą zrobić.

I oto wszystko jest jasne. Jakby elegancko pomysłu tego nie nazywać, to chodzi tu tylko o jedno, by mieć sprawny śrubokręt zdolny dokręcić śrubę, tym opornym i niewygodnym. Chodzi o najzwyczajniejsze w świecie zbieranie haków, by potem tych winnych i skazanych na jednym z tych haków powiesić za ziobro.

Nie bawiąc się w owijanie w bawełnę i w dupie mając językowe szarady, rzecz należy nazwać po imieniu.

Oto będziemy mieli do czynienia (ponownie) z zawodowymi i bezkarnymi na dodatek („sygnalisty” nie będzie można zwolnić z roboty) zwyczajnymi donosicielami, kablami i skurwysynami, którzy za kasę i zaszczyty będą kablować na kolegów.

Więc bardziej tu widzę zasługi Piotrowicza i całej tej pisiej bandy poskomunistyczych żuli, niźli tego zwiędłego siusiaka Kamińskiego. A tak w ogóle obserwujemy kolejny krok zmierzający do totalnego skurwienia się tego społeczeństwa, a może nawet narodu. Ale u nas chujów, mend, donosicieli i głupoli nigdy nie brakowało, teraz będzie ich prawdopodobnie jeszcze więcej.

Ξ LOOKNIJ TEŻ TUTAJ: KAMIŃSKIEGO ZA KRATKI, A PREZYDENTA? 

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

12 myśli w temacie “Sygnalista, czyli kabel i donosiciel

  1. No to mamy nowe czasy. Czy taki sygnalista to będzie oprócz sygnalizowania coś jeszcze robił dla niepoznaki czy będzie miał sygnalizowanie jako zakres obowiązków? Czy bedzie miał dostęp do tajne/poufne i tym podobne czy bedzie musiał sam jakoś ten dostęp znaleźć? Pytam bo mogłabym sobie dorobić do emerytury, którą jako kobieta mam niższą a żyć będę dłużej. Przydałaby mi się taka fucha w jakimś ministerstwie na przykład w MON, w ostateczności może być w kancelarii sejmu.

  2. A wlasciwie jak teraz w ABW nazywają TW? Jest jakas nowa nazwa, czy uzywają starej nomenklatury?

  3. Proponuję powołać Wyższą Szkołę Sygnalizacji im.Pawlika Morozowa . Nie od rzeczy byłoby zlikwidować Ministerstwo Cyfryzacji , a na jego miejsce powołać Ministerstwo Sygalizacji.

  4. sygnalista z angielskiego whistleblower, to termin powszechnie używany przez organizacje pozarządowe na całym świecie. Snowden czy Assange łapią się na tę kategorię. Czy jeśli ktoś ponformuje o marnotrawstwie publicznych pieniędzy przez obecnie panujących to też będziecie kręcić nosem? Oczywiście można mieć wątpliwości jak to zostanie wykorzystane i czy będzie obiektywne ale to nie znaczy, że należy potępiać z góry ten pomysł .

    1. Należy potępiać, bo wszystko co robi PiS w kwestii kontroli społeczeństwa z założenia jest podejrzane i antydemokratyczne. Poza tym może i Snowden plus Assange łapią się na te kategorię, ale mówimy o Polsce, pewnej niechlubnej tradycji i powracającej mentalności bolszewickiej. Tu sygnalista to z założenia będzie donosiciel i w pełni zgadzam się z autorem.

  5. W wielu krajach na przyklad w Norwegii obywatele zaraz doniosa na lamiacego prawo czy lapownika. Moze dlatego w tamtych krajach tak malo zlodziejstwa i ukladow.Norwegia to jedyny kraj gdzie wpadl Mossad po zamordowaniu Palestynczyka ( jak sie potem okazalo przez pomylke ) bo obywatele zaraz doniesli o dziwnych dlugich nochalach z oliwkowa cera krecacych sie po okolicy. Jestem za donoszeniem na przestepcow , zlodziei i na Mossad ma sie rozumiec, nie wylaczajac ukrainskich banderowcow

    1. Realista:Co ci przeszkadza Mosad jeste atysemitom czy idiotom.Chyba i jedno i drugie.Mosad nie donosi na swoich obywateli tylko likwiduje ciapatych.

    2. Też za tym jestem i nie uważam, że donoszenie na przestępców miałby stanowić czyn niechlubny dla donoszącego

  6. Matko Boska co też nasi Rodacy tutaj wypisują? Ktoś był kiedyś za zachodnią granicą u Niemiaszków? Zatrzymaj się na autostradzie poza wyznaczonym miejscem. Za 5 minut przyjedzie policja i zapyta czy wszystko OK. Powiadomił ich ktoś, kto przejeżdżał i zobaczył samochód. No dobra Niemcy to urodzeni szpicle. Zrób tak samo w UK. To też szpicle? A w ukochanych przez Polaków USA? Oni to też szpicle? Nie, to społeczeństwa Obywatelskie przez duże „O”. Od dziecka uczeni, że kiedy ktoś podejmuje sprzeczne z prawem działania, należy natychmiast poinformować odpowiednie służby, bo może to uratować czyjeś zdrowie, życie, powstrzymać nadużycia, powstrzymać korupcję, wzmacniać swoje i państwowe bezpieczeństwo. Cywilizacja Zachodnia nie jest w stanie funkcjonować bez współpracy z obywatelami. Gdyby nie ta współpraca Zachód już dawno przestałby istnieć. Być nowoczesnym patriotą to nie tylko powiesić flagę w czasie jej święta, ale też patrzeć na ręce władzy. Każdej. W pracy, w miejscowości w której się mieszka, władzy centralnej. Bez względu na opcję polityczną. Muszą czuć oddech pracownika, petenta, obywatela na plecach. Jeśli ktoś jest czysty, nie ma powodów do bezsenności… No ale czy PL należy już do Zachodu?

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.