elity RP

Latte zagryzana Ogórkiem

Był taki czas, że doktor Magdalena Ogórek budziła rodzaj mojej atencji. Z sensem i dość interesująco gadała o problemach wiary i religii, a na dodatek była nawet ładna, przynajmniej wtedy tak mi się wydawało, a czego dziś absolutnie nie jestem pewien. Ale było to dawno, bardzo dawno. Być może tylko ja to pamietam, bo wszyscy inni znają ją taką jaką jest dzisiaj: głupawą i egzaltowaną blond-piczę. I taką właśnie zapamietają ją na lata.

— ◊ —

Doktor Ogórek zakochana kiedyś dozgonnie w SLD (Miller, coś ty kurwa narobił, to ty nasrałeś jej we łbie!), szybko się jednak odkochała i całą swą miłość genetcznej blondynki przelała na Prawo i Sprawiedliwość. Nie wiem przed kim tam rozkłada nogi, ale musi to być miłość głęboka, szczera i interesowana i bez wątpienia kiedyś pochowają ją w trójkątnej trumnie.

Ξ LOOKNIJ TEŻ TUTAJ: KATOLIK SEXOHOLIK. Słodkie i niewyuzdane, mogą czytać dzieci!

Sprawie walki o lepsze jutro i ciągłość dobrej zmiany, oddana jest z kretesem a sponsorzy to doceniają. Nagradzają uśmiechami, drobiazgami, fundują kolacje być może ze śniadaniem, a nawet dają miejsce w narodowej telewizji, co po mojemu bardziej jest przejawem zauroczenia niż zaufania. Przy czym, żeby było jasne: doktor Ogórek nie ma własnych poglądów, wygłasza jedynie te właściwe, wcześniej ustalone z centralą. (Te Mizeria, wiedz że jesteś trzymana krótko na smyczy, masz mówić to co trzeba i jak dostaniesz pozwolenie, a generalnie to siad, leżeć i liż tu grzecznie pana). To taka polityczna galerianka w wersji dwa i jedna druga. Temat dla Szumowskiej na kolejny film, jak tylko PISF zostanie odbity z łap Glińskiego.

Dwa bodaj dni temu, podziwiałem ją przeto w TVP Info, jak wiadomo najbardziej rzetelnej i prawdomównej polskiej stacji telewizyjnej, od której Ziutek Goebbels mógłby się jeszcze wiele nauczyć gdyby biedak żył. I tam właśnie ta „krucha blondynka” jak zwykł się o niej wyrażać nie kruchej budowy Ryszard Kalisz, demaskowała przebierańców jakimi bez wątpienia są strajkujący lekarze rezydenci.

Pani Ogórek barwnie opowiadała jak to w jednej z modnych stołecznych kawiarni, widziała owych rezydentów popijających latte. Jak już tę kawę latte sobie wypili, to rozwinęli transparent do tej pory skrywany pod stolikiem i dołączyli do głodujących w pobliżu kolegów. Pani Ogórek jest w stanie zaświadczyć pod przysięgą, że tak było, bo wyszła za nimi i śledziła ich aż do niesławnego końca. Blondynka a jaka spryciula, skubaniutka…

Niestety nie dodała, że tych „pijących latte” było aż… dwóch, no i że oczywiście to latte, jak i cała ta „głodówka”, to za pieniądze tego Sorosa, czego akurat wiedzieć nie musiała, choć jak taka cwana to mogła się przecież domyśleć. No, tacy jednym słowem ci rezydenci sprzedajne skurwysyny są, które w pokrętny sposób chcą ujebać najlepszą z możliwych władz, a dzięki bohaterskiej obserwacji pani doktor Ogórek wiemy to już z całą pewnością!

Tym samym pani doktor stanęła w jednym rzędzie z takimi tuzami intelektu jak pan poseł nomen omen Pięta, czy pan Adam Borowski, szef klubu „Gazety Polskiej” w Warszawie, który dawał głos w tym samym programie i w tej samej sprawie a nawet w tym samym klimacie. Tak, to ten sam Borowski, którego już kiedyś na ulicy dla nabycia rozumności nieco sklepano (majowa miesiączka Kaczyńskiego), ale jak widać wszystko przełożyło się jedynie na sińce, nic niestety na rozum.

Tak to się mniej więcej porobiło, co oznacza, że dziś już panią Ogórek nie darzę  żadnym rodzajem atencji, bo w między czasie doszedłem do wniosku, że po prostu nie lubię mizerii.

Zaś co do rezydentów, to nie mam nic przeciwko, niechaj sobie piją latte kiedy tylko mają ochotę, nawet za pieniądze Sorosa, tylko żeby broń boże nie zagryzali jej ogórkiem. A w przerwach niech dopierdalają dyktaturze ile tylko można, bo w końcu dopierdalać ktoś musi zacząć.

Ξ LOOKNIJ TEŻ TUTAJ: W czym Chazan jest lepszy od Cycatej Tereski. Uwaga, nie mogą czytać dzieci!

5 odpowiedzi »

  1. A ja tam bardzo lubię tę Ogórek i w ogóle ogórki. Szczególnie te małe w słoiczkach – kurwiszonki.

  2. Wiesz co, byłem ultraprawicowcem i uwielbiałem siedzieć na bezdekretu, ale ścios wyrzucił mnie, bo ośmieliłem się niezgodzić z nim w jednej tylko tezie. Mam nadzieję, że ty taki nie będziesz, chociaż Twoje paszkwile nt. Pani ogórek czy Pani gójskiej są taką samą konfabulacją jak ściosa nt. Pana putina. Mam nadzieję, że będziemy się dogadywać.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.