Czy Kościół wspomoże potrzebujacych

Muzułmanie czują się w Polsce mało komfortowo, a nawet czują się źle i to z różnych powodów. Sami to przyznają. Jednym z podstawowych problemów ich złego samopoczucia – poza narastającym brakiem akceptacji – jest permanentny bark miejsca na tzw. praktyki religijne. Nawet jak chcą to nie mogą się modlić, a w zasadzie nie mają gdzie się modlić. Wszędzie ścisk i wrzawa i ciasnota i nijak spokojnie i w skupieniu głową w beton powalić.

Wszystko to wina rządzących niestety (i obowiązkowo PO), którzy idąc ręka w rękę z wiarą dominującą, złośliwie zakazują budowy meczetów, bo ponoć ta forma architektoniczna jest w niezgodzie z wszystkimi możliwymi planami zagospodarowania przestrzennego. Ba, nawet jak takich planów nie ma, to się je na kolanie i na poczekaniu tworzy.

Stowarzyszenie Muzułmanów Konwertytów mając moralne wsparcie innych stowarzyszeń muzułmanów, wystąpiło więc z prośbą do polskiego kościoła. Prośba zasadza się na takim oto prostym pomyśle. Skoro ten kościół a w zasadzie reprezentujący go hierarchowie, mają gęby swe pełne frazesów o koegzystencji wyznań, szacunku dla inaczej wierzących, miłości bliźniego i potrzebie wyciągania ręki do tego bliźniego kiedy jest on w potrzebie, więc może podzielili by się swym dobrem, którego mają w nadmiarze. Skoro my muzułmanie z nie do końca jasnych dla nas powodów nie możemy nic wybudować, to oddajcie na nasze cele jeden ze swoich kościołów. Niech się Allah z waszym bogiem dogada a my wszyscy skorzystamy na tym porozumieniu.

W piśmie do Episkopatu wskazano konkret. Chodzi o kościół Parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Wyznawców w Warszawie przy ulicy Gwintowej. Co przemawia akurat za tym obiektem i dlaczego akurat ten obiekt sobie upatrzyli? Po pierwsze lokalizacja, mimo, że prawie w centrym to jednak prawie na uboczu, łatwy dojazd (obok trasa szybkiego ruchu tzw Aleja Józefa Becka), oraz co ważne, to kościół z wolnostojącą wieżą, która w praktyce jest gotowym minaretem. Czyli koszty adaptacji były by niewielkie. Wystarczy podmienić krzyż na półksiężyc, plus parę innych mniej już istotnych drobiazgów i po kłopocie. Jest git, meczet z minaretem jak w pysk dał!

No tak sobie ci muzułmanie rodzimego i nie tylko rodzimego chowu kombinują, i powiedzieć trzeba, że kombinują słusznie a nawet cwanie. I jak myślicie, czy nasi bracia w wierze wesprą tamtych braci w ich wierze i potrzebie? Bo meczetów to za dużo nie mamy a kościołów zdecydowanie w nadmiarze.

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

6 myśli w temacie “Czy Kościół wspomoże potrzebujacych

  1. Nie, jeszcze raz nie.Przestrzegała lata temu włoska dziennikarka Oriana Fallaci przed Muzułmanami,już wtedy widziała w swoim kraju jak się zachowują ,co robią i mówią.Nie gloryfikuję naszego KK ,nie chcę jednak aby ktokolwiek dawał zielone(nomem omen) światło wyznawcom Allacha.

    1. Nie religiom. Tym, które mają na rękach krew milionów ludzi i na sumieniu mnogie tysiące zgwałconych dzieci

  2. Co to to nie zero dla ciapatych! Ni lubie pisdzielco ale nie dla ciapatych. Nie ma co robicz z kosciolami zamienic na knajpy i inne budynki urzytecznosci publicznej

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.